Sosnowiec zapłaci za prąd 7 mln zł więcej? Prezydent: Nie czekamy na wyższe rachunki - my je dostajemy

Prezydent Sosnowca twierdzi, że - mimo obietnic rządu - miasto może zapłacić za prąd nawet 7 mln złotych więcej niż w roku ubiegłym. "Dzisiaj już nie czekamy na wyższe rachunki - my je dostajemy i musimy płacić" - podkreśla Arkadiusz Chęciński.
Zobacz wideo

Ministerstwo Energii wciąż nie wydało rozporządzenia do ustawy o cenach prądu, choć weszła ona w życie już w styczniu. Bez kluczowego rozporządzenia ustawa w zasadzie nie obowiązuje. Samorządy nie wiedzą bowiem, co robić w sytuacji, gdy otrzymały wyższe rachunki. Trudności mają też same firmy energetyczne, które nie otrzymały od rządu żadnych wytycznych dotyczących chociażby rekompensat.

Na ten problem w poniedziałek uwagę zwrócił prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński. "Otrzymywaliśmy zapewnienia, że wzrostu cen energii elektrycznej nie będzie, a obowiązywać będą ceny aktualne na połowę 2018 roku. Zapowiedzi pozostały zapowiedziami" - napisał polityk na profilu w serwisie Facebook.

Sosnowiec zapłaci za prąd 7 mln złotych więcej?

Chęciński porównał rachunki z prąd, które miasto otrzymało w okresie od 1 stycznia do 15 lutego 2018 r. z analogicznym okresem bieżącego roku. Jak podkreśla polityk, różnica jest ogromna, a rachunki za prąd poszły mocno w górę. Jest to o tyle zaskakujące, że w tym samym czasie Sosnowiec zainwestował aż 15 mln złotych w wymianę oświetlenia ulicznego na bardziej energooszczędne.

Chociaż zużycie prądu dzięki wymianie oświetlenia na LED-owe spadło (!) o 24 proc., rachunki wzrosły z 564 tysięcy złotych na 658 tysięcy złotych! W tym samym czasie w Sosnowieckich Wodociągach koszt energii wzrósł z 339 tysięcy aż na 510 tysięcy złotych, a w Miejskim Zarządzie Usług Komunalnych wzrost sięgnął ok. 50 proc.

- wylicza Arkadiusz Chęciński.

Prezydent Sosnowca podkreśla, że bez rozporządzenia do ustawy o cenach prądu w tym roku miasto zapłaci za prąd o 7 mln zł więcej niż w roku ubiegłym. "Gdybyśmy mieli ceny obiecane przez ministerstwo, mieszkańcy byliby bogatsi o siedem milionów złotych. To oznaczałoby kolejne inwestycje i remonty!" - tłumaczy.

Liczymy, że Pan Premier oraz jego współpracownicy dotrzymają słowa i ceny energii elektrycznej będą na poziomie z czerwca 2018. Dzisiaj już nie czekamy na wyższe rachunki - my je dostajemy i musimy płacić, a to odbija się na mieście"

- podsumowuje Chęciński.

Kiedy rozporządzenie? Tobiszewski: "Jesteśmy w finale"

W poniedziałek w Katowicach minister energii Grzegorz Tobiszowski był pytany o o powody zwłoki z rozporządzeniem o cenach prądu. "Z tego co wiem, jesteśmy w finale" - podkreślił Tobiszewski.

Zaznaczył też, że opóźnienie w przyjęciu rozporządzenia wynikało m.in. z negocjacji prowadzonych z Brukselą. Obecnie resort energii ma prowadzić końcowe rozmowy ze spółkami energetycznymi. 

Zobacz wideo
Więcej o:
POPULARNE
NAJNOWSZE