Kulisy wynajmu nowej siedziby KNF. "Pleśń wystraszyła KNF". Urząd: Nie o to chodziło

Nieprawidłowo działająca klimatyzacja oraz zbyt słaba wentylacja i powstała w związku z tym pleśń na ścianach miała być argumentem za wynajęciem nowej siedziby dla Komisji Nadzoru Finansowego - twierdzi "Rzeczpospolita".
Zobacz wideo

"Rzeczpospolita" przyjrzała się sprawie wynajmu siedziby Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego przy ulicy Pięknej 20 w Warszawie. KNF przeprowadził się tam w lutym 2018 r. Skąd pomysł przeprowadzki?

W dzienniku czytamy, że jednym z głównych powodów decyzji władz UKNF miała być "stara klimatyzacja pełna drobnoustrojów" w budynku przy ul. Jasnej 12, gdzie wcześniej mieściła się główna siedziba urzędu. Jak wynika w odpowiedzi Łukasza Schreibera, sekretarza stanu w Kancelarii Premiera, na interpelację poselską posłanki PO Izabeli Leszczyny, badanie wykonane w budynku przy Jasnej 12 wykazało m.in. "obecność w powietrzu oraz na powierzchni ścian bakterii", "znaczne skażenie" jednej ze ścian pleśniami czy "liczne przecieki z instalacji klimatyzacyjnej" powodujące "liczne ogniska drobnoustrojów oraz pleśniawek".

Z pisma Schreibera wynika także, że "wymiana i modernizacja instalacji wentylacyjno-klimatyzacyjnej" oznaczała koszt około 6 mln zł. To mniej więcej tyle, ile wynosi półroczny wynajem nowej siedziby przy Pięknej 20. "Rzeczpospolita" zastanawia się więc, dlaczego zamiast wydać ok. 6 mln zł na naprawy, wynajęto nową siedzibę za ok. 131 mln zł w skali ponad 10 lat (123 miesiące, czynsz ok. 1,07 mln zł miesięcznie).

Jak wynika ze stanowiska przesłanego redakcji next.gazeta.pl przez biuro prasowe Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego, pleśń i bakterie nie były głównym argumentem za przeprowadzką. Chodziło zaś m.in. o to, żeby w końcu wszyscy pracownicy UKNF pracowali w jednym miejscu, a nie w różnych siedzibach na terenie Warszawy.

Umowa najmu powierzchni biurowej w budynku przy ul. Pięknej 20 jest rezultatem negocjacji rozpoczętych w lipcu 2017 r. w ramach działań zmierzających do konsolidacji miejsc pracy pracowników UKNF i poprawy warunków stanowiskowych. Dotychczas biura Urzędu KNF mieściły się w pięciu różnych lokalizacjach w mieście (wynajmowane od UOKiK pomieszczenia przy Placu Powstańców Warszawy 1, pomieszczenia wynajmowane od Hotelu Gromada oraz w budynku przy ul. Jasnej 12, Jasnej 8 oraz Niedźwiedzia 6E)

- tłumaczy Jacek Barszczewski, dyrektor Departamentu Komunikacji Społecznej w UKNF.

Kontrowersje związane z Piękną 20

Pod koniec 2018 r. "Gazeta Wyborcza" donosiła, że dział prawny UKNF miał zastrzeżenia co do warunków wynajmu siedziby przy Pięknej 20. "GW" twierdziła, że cena "dwukrotnie przekraczała dotychczasowe koszty wynajmu, jakie ponosiła Komisja". Pozytywną opinię o umowie miała z kolei napisać częstochowska kancelaria Grzegorza Kowalczyka, którego nazwisko pojawiało się w kontekście tzw. "afery KNF" (to jego zatrudnienie ówczesny przewodniczący UKNF Marek Ch. miał "oferować" Leszkowi Czarneckiemu). 

Lokalizacja przy ul. Pięknej 20 była jedną z kilku rozważanych i analizowanych pod kątem najmu biur. O jej wyborze zadecydowały m.in. dostępna powierzchnia najmu, współczynnik powierzchni użytkowej do powierzchni wspólnej oraz warunki ofertowe. Wybór lokalizacji był poprzedzony analizą rynku nieruchomości przygotowaną przez agencję specjalizującą się w obsłudze najmu powierzchni biurowych

- komentuje Jacek Barszczewski z UKNF, odsyłając do danych wskazujących na to, że wynajem odbywa się na rynkowych stawkach.

Co w związku z tym dzieje się teraz przy Jasnej i w innych wcześniejszych miejscach działania UKNF?

Budynki przy ul. Jasnej 12 i Jasnej 8 w Warszawie pozostają w zarządzie Urzędu KNF. W celu optymalizacji kosztowej obydwa budynki zostały użyczone Narodowemu Bankowi Polskiemu na okres odpowiednio 3 lat (Jasna 8) i 2 lat (Jasna 12). NBP ponosi koszty użytkowania i utrzymania tych powierzchni. W budynku przy ul. Niedźwiedziej 6E w Warszawie pozostającym również w gestii Urzędu KNF, zlokalizowane jest Centrum Konferencyjne Urzędu KNF oraz Sąd Polubowny działający przy Przewodniczącym Komisji

- mówi Barszczewski.

Zobacz wideo
Więcej o: