Milion Polaków może mieć wkrótce duży problem. Po twardym brexicie dostaną niższe emerytury

Wielka Brytania nadal nie zawarła porozumienia z UE. Choć obie strony zgodziły się na opóźnienie brexitu o pół roku, to jednak "rozwód" bez umowy pozostaje realnym scenariuszem. Jak zauważa "DGP", byłaby to fatalna wiadomość dla miliona Polaków.
Zobacz wideo

Wielka Brytania miała opuścić Unię Europejską 29 marca br. Tak się jednak nie stało. Brak porozumienia co do umowy wynegocjowanej z UE w brytyjskiej Izbie Gmin sprawił, że termin "rozwodu" - za zgodą Brukseli - został przesunięty najpierw na 12 kwietnia, a następnie na 31 października.

Wciąż nie ma jednak pewności, że nawet półroczne opóźnienie brexitu doprowadzi do rozwiązania sporu pomiędzy rządem Theresy May a parlamentem. Choć kilka tygodni temu Izba Gmin przyjęła poprawkę, która odrzuca brexit bez umowy, to jednak była to jedynie deklaracja polityczna. Londyn nie jest prawnie zobowiązany, aby "dogadać się z UE". Jeśli umowa, którą brytyjscy posłowie odrzucili już trzykrotnie, nie zostanie przyjęta do 31 października, to Wielka Brytania opuści wspólnotę bez jakiejkolwiek umowy.

Brexit bez umowy, to niższe emerytury dla miliona Polaków

O kosekwencjach twardego brexitu pisaliśmy już wielokrotnie, zwracając uwagę, że może on doprowadzić zarówno do gospodarczego, jak i politycznego chaosu. Brexit to również problem dla mieszkających i pracujących na Wyspach Polaków, a także dla osób, które często podróżują do Wielkiej Brytanii.

"Dziennik Gazeta Prawna" zwraca jednak uwagę na inny problem, o których dotychczas nie mówiło się zbyt wiele, a który dotyczy miliona osób. Jak pisze gazeta, po wyjściu z UE bz umowy, Wielka Brytania będzie traktowana jako kraj obcy. Oznacza to, że czas pracy w Zjednoczonym Królestwie nie będzie wliczany do stażu emerytalnego w Polsce. To z kolei oznaczałoby znacznie niższe emerytury.

Sytuacji nie uratuje nawet szykowana przez rząd ustawa, która ma złagodzić skutki bezumownego brexitu. "Jeśli ponad milion Polaków nie będzie mogło doliczyć do stażu emerytalnego okresów pracy w Wielkiej Brytanii po bezumownym opuszczeniu przez ten kraj Unii Europejskiej, to ich świadczenia będą po prostu niższe, niż to wynika z faktycznie zapłaconych składek – tłumaczy w rozmowie z "DGP" Bogdan Grzybowski, dyrektor wydziału polityki społecznej OPZZ i członek Rady Nadzorczej ZUS

Póki co, Polaków pracujących w Wielkiej Brytanii chroni prawo UE. To ono jest gwarantem, że czas pracy na Wyspach zostanie wliczony do stażu emerytalnego w Polsce. Po twardym brexicie Londyn nie będzie jednak podlegał unijnemu prawodawstwu. Wówczas jedyną szansą na wyższe emerytury dla miliona osób byłaby dwustronna umowa z Wielką Brytanią, która ureguluje kwestię emerytur. Taka umowa wymaga jednak długich, nawet wieloletnich negocjacji. Nie ma też gwarancji, że Londyn będzie chciał ją zawrzeć.

Zobacz wideo
Więcej o: