ArcelorMittal chce tymczasowo wstrzymać pracę wielkiego pieca i stalowni w Krakowie

Właściciel krakowskiej huty zamierza na jakiś czas wstrzymać pracę. W tle m.in. wysokie ceny energii i ceny uprawnień do emisji CO2. "Z ciężkim sercem podjęliśmy trudną decyzję" - pisze dyrekcja i "deklaruje współpracę" przy wypracowaniu rozwiązań dla pracowników. Postój dotknie 1200 osób zatrudnionych w firmie.
Zobacz wideo

ArcelorMittal Poland planuje tymczasowo wstrzymać pracę wielkiego pieca i stalowni w oddziale w Krakowie m.in. w związku z osłabieniem popytu na stal i rosnącymi cenami uprawnień do emisji dwutlenku węgla, podała spółka. Dwie wspomniane instalacje zostaną zatrzymane za kilka miesięcy.

Zatrzymanie wielkiego pieca trochę trwa i musimy się do tego procesu przygotować, więc mówimy o wrześniu tego roku

- precyzuje Sylwia Winiarek, rzeczniczka prasowa ArcelorMittal Polska.

ArcelorMittal wstrzyma część produkcji w Polsce

"Decyzja ta poprzedzona została szczegółową analizą rynku, która potwierdziła osłabienie popytu na stal. Jest ona także podyktowana rosnącymi cenami uprawnień do emisji CO2 oraz wysokim poziomem importu z krajów spoza Unii Europejskiej, a także bardzo wysokimi kosztami produkcji" - czytamy w komunikacie.

Firma zwróciła uwagę, że ceny uprawnień do emisji CO2 już przekroczyły 25 euro za tonę, co stanowi wzrost o ok. 230 proc. względem początku 2018 roku.

Jednocześnie w ubiegłym roku import wyrobów gorącowalcowanych z krajów Wspólnoty Niepoległych Państw wzrósł o 500 tys. ton, co oznacza trzykrotny wzrost rok do roku.

"Decyzja o tymczasowym wstrzymaniu pracy części surowcowej w Krakowie to również pokłosie wysokich cen energii, które w Polsce są prawie o połowę wyższe niż np. w Niemczech. ArcelorMittal Poland jest przedsiębiorstwem energochłonnym, dlatego taka różnica w cenie w znaczący sposób odbija się na kosztach jego produkcji" - czytamy dalej.

Czytaj też: Rząd składa pocałunek śmierci energetyce. Zamrożenie cen prądu wywołało chaos

Ponadto huty w Polsce w dłuższej perspektywie wciąż nie mogą liczyć na zapowiadane rekompensaty pośrednich kosztów CO2, które otrzymują producenci stali w wielu krajach UE, podkreślono.

"Z ciężkim sercem podjęliśmy trudną decyzję o tymczasowym wstrzymaniu pracy części surowcowej krakowskiego oddziału. Naszą pozycję konkurencyjną podważają koszty uprawnień do emisji CO2, które są obciążeniem tylko dla producentów z Unii Europejskiej. Obserwujemy też bardzo wysoki wzrost importu z krajów WNP, i to w chwili, gdy popyt na stal spada w wyniku pogorszenia się warunków rynkowych. Do tego koszty energii w Polsce należą do najwyższych w Europie. Jesteśmy producentem stali i chcemy móc ją nadal wytwarzać również tu, w Krakowie. Mamy nadzieję, że warunki rynkowe się poprawią, a równe zasady konkurencyjności zostaną przywrócone, bo wtedy będziemy mogli wznowić pracę naszych instalacji" - skomentował prezes i dyrektor generalny ArcelorMittal Poland Geert Verbeeck, cytowany w komunikacie.

Co z pracą 1200 osób?

Dyrekcja ArcelorMittal Poland deklaruje współpracę w zakresie wypracowania rozwiązań dla pracowników na czas postoju części surowcowej. Dotyczy to ponad 1000 osób.

W krakowskim oddziale zatrudniamy ponad 3000 osób. Jeżeli do tego dodamy pracowników zatrudnionych przez firmy zewnętrzne, wychodzi nam około 4000. Wstrzymanie prac tych dwóch instalacji dotknie około 1200 osób

- mówi Sylwia Winiarek. Co się z nimi stanie?

W pierwszej kolejności będziemy starali się oddelegować tych pracowników do innych zadań, do innych pracujących zakładów - nadal będą pracować obydwie krakowskie walcownie. Po drugie, tam, gdzie będzie to możliwe, zrezygnujemy z usług świadczonych przez firmy zewnętrzne i te zadania po odpowiednim przeszkoleniu przejmą nasi pracownicy. Jeżeli nie uda nam się znaleźć dla nich zajęcia, to będą na tak zwanym postojowym, czyli będą otrzymywali wtedy część wynagrodzenia bez konieczności świadczenia pracy

- wyjaśnia rzeczniczka ArcelorMittal Polska.

ArcelorMittal Poland jest największym producentem stali w Polsce oraz największym producentem koksu w Europie. Firma ma sześć oddziałów w województwach: małopolskim, opolskim i śląskim.

Działajmy z Greenpeace na rzecz ochrony oceanów i ich mieszkańców. Jeśli chcesz pomóc - wpłać datek >>

embed