Likwidacja OFE. Jest projekt ustawy. Rząd zakłada 19,5 mld zł z opłaty za przekształcenie

Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju opublikowało projekt ustawy likwidującej Otwarte Fundusze Emerytalne w obecnym kształcie. Resort zakłada, że 80 proc. aktywów z OFE zostanie przeniesione do IKE. Wówczas w latach 2020-2021 od tych środków zostanie pobrana 15-procentowa opłata przekształceniowa. Łącznie może to być ok. 19,5 mld zł.
Zobacz wideo

W połowie kwietnia premier Mateusz Morawiecki pokazał pomysł na przekształcenie Otwartych Funduszy Emerytalnych. Teraz Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju opublikowało stosowny projekt ustawy.

Reforma ma rozegrać się na początku 2020 r. Co się wówczas stanie? Drogi będą dwie.

Do ZUS

Po pierwsze, jeśli uczestnik OFE złoży stosowną deklarację, środki z jego rachunku zostaną przeniesione do Funduszu Rezerwy Demograficznej, którego dysponentem jest ZUS. Ta kwota zostanie też dopisana (w całości, bez pobierania dodatkowych opłat) do kapitału zgromadzonego w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Czyli, najprościej rzecz ujmując - te pieniądze powiększą kapitał, na podstawie którego ZUS będzie wyliczał wysokość emerytury w przyszłości.

Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju szacuje, że stosowne deklaracje złoży ok. 20 proc. uczestników OFE. 

Projekt ustawy daje czas na złożenie deklaracji najpóźniej do 10 stycznia 2020 r. Pozostaje pytanie, kiedy powstanie wzór takiego dokumentu i kiedy OFE zaczną deklaracje przyjmować. Od tego zależy, ile czasu dostaną uczestnicy OFE na decyzję. 

Na IKE

Znacznie popularniejsza będzie jednak prawdopodobnie druga opcja, choćby dlatego, że będzie domyślna - tzn. obejmie wszystkich, którzy deklaracji opisanej powyżej nie złożą. 

Druga opcja będzie polegać na przeniesieniu aktywów z OFE na Indywidualne Konta Emerytalne. Zostaną one automatycznie założone w tych samych instytucjach, które wcześniej prowadziły OFE (obecnie to tzw. powszechne towarzystwa emerytalne, w 2020 r. zostaną przekształcone w towarzystwa funduszy inwestycyjnych).

W tym scenariuszu środki z OFE trafią do trzeciego, czyli prywatnego filaru emerytalnego. "Prywatyzacja" będzie jednak nieco pozorna, bo nie będzie możliwości wypłaty z IKE tych środków przed 60. rokiem życia. Po 60. urodzinach środki z IKE będzie można przeznaczyć na dowolny cel - równie dobrze będzie można co miesiąc "podbierać" z nich trochę po prostu na bieżące utrzymanie, jak i np. wydać wszystko od razu.

Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju przewiduje, że z tej domyślnej opcji przeniesienia środków na IKE skorzysta ok. 80 proc. uczestników OFE. Biorąc pod uwagę, że w OFE jest ok. 162 mld zł (to stan na koniec lutego br.), na IKE powinno trafić ok. 129,6 mld zł. Ostatecznie będzie jednak na nich ok. 19,5 mld zł mniej - tyle właśnie pieniędzy zostanie pobrane w ramach 15-procentowej opłaty przekształceniowej.

Opłata przekształceniowa - dobra czy nie?

Opłata przekształceniowa zostanie pobrana w dwóch transzach, do 21 marca 2020 i 2021 r. Środki z opłaty trafią do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

Dlaczego rząd planuje zastosowanie opłaty przekształceniowej? Tłumaczenie jest następujące. Standardowo wypłaty z IKE po 60. roku życia są nieopodatkowane. Tym samym osoby, które wybrały przeniesienie środków z OFE do IKE byłyby lepiej potraktowane niż osoby, które wybrały transfer z OFE do ZUS - wszak od emerytur z ZUS płaci się podatek dochodowy według skali 18/32 proc.

Z drugiej strony krytycy takiej retoryki zwracają uwagę, że dzięki opłacie przekształceniowej budżet dostanie olbrzymie pieniądze teraz, pozbawiając jednocześnie wpływów podatkowych budżety za 10, 20 czy 30 lat. Można sobie także wyobrazić sytuację, że za kilka czy kilkanaście lat dojdzie do zmian stawek podatkowych albo w ogóle likwidacji opodatkowania emerytur z ZUS (są takie pomysły), i okaże się, że pobranie 15-procentowej opłaty przekształceniowej przed laty było niekorzystne.

Po co likwidować OFE?

W uzasadnieniu projektu ustawy kończącej żywot OFE w obecnym kształcie ministerstwo pisze m.in. o nieprzejrzystości systemu emerytalnego z OFE, ograniczonych zasadach dziedziczenia środków z tych rachunków oraz o tym, że OFE "nie zapewniają dywersyfikacji ryzyka oraz nie zwiększają bezpieczeństwa socjalnego ubezpieczonych".

Głębszy kontekst jest taki, że OFE nie pasują do ogólnej koncepcji rządu na system emerytalny w Polsce. Po tym, jak do życia powołany został całkiem nowy, pracowniczy filar emerytalny (PPK), teraz przy okazji przekształcenia OFE znaczącej części pracujących Polaków z automatu zostanie założone Indywidualne Konto Emerytalne.

To, co najważniejsze i co chcemy na pewno promować, to to, aby system emerytalny docelowo obejmował trzy podstawowe rozwiązania dla Polaków. Pierwszy to system obowiązkowy ZUS, publiczny, finansowany ze składki 19,52 proc., z którego otrzymujemy emerytury dożywotnie, dający podstawowe bezpieczeństwo finansowe. Drugi to system pracowniczy, czyli powszechne Pracownicze Plany Kapitałowe dla 11,5 mln pracowników. One są dobrowolne, prywatne i pozwalają gromadzić kapitał wspólne z pracodawcą. I trzeci element to także prywatne i dobrowolny programy indywidualne, czyli powszechne IKE. Każdy miałby utworzone takie konto, na którym byłby rodzaj kapitału początkowego ze środków z OFE

- mówił niedawno w rozmowie z next.gazeta.pl Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju.

Szczegóły projektu ustawy

W projekcie ustawy zapisano oczywiście wiele szczegółowych zasad reformy. Uregulowano m.in. poziom opłaty za zarządzanie pobieranych przez TFI oferujących IKE przekształcone z OFE. Wyniesie ona 0,45 proc. dla subfunduszu emerytalnego i 0,2 proc. dla subfunduszu przedemerytalnego. Nakreślono także pewne ramy polityki inwestycyjnej obu subfunduszy - w co ile mogą inwestować.

To zresztą kolejna kwestia warta zauważenia - na 5 lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego środki będą już inwestowane właśnie przez specjalny subfundusz przedemerytalny, znacznie bezpieczniejszy (minimum 70 proc. aktywów będzie utrzymywał w papierach dłużnych i depozytach). Wszystko oczywiście po to, żeby zminimalizować ryzyko, że oszczędzający straci znaczące kwoty tuż przed przejściem na emeryturę.

Z kolei dla aktywów, które trafią do Funduszu Rezerwy Demograficznej od członków deklarujących przejście z OFE do ZUS, zostanie utworzony specjalny fundusz. Będzie nim zarządzał Polski Fundusz Rozwoju, zresztą podobnie jak pozostałymi aktywami FRD.

Zobacz wideo