Polacy mogą zyskać miliardy na dymisji Czerwińskiej. Premier Morawiecki chce przeforsować zmiany w PIT

Polacy mogą zyskać na odejściu minister Teresy Czerwińskiej z rządu. Bardzo prawdopodobne, że zmiany w podatku PIT, które zapowiadał PiS, będą wprowadzone w wersji forsowanej przez premiera Mateusza Morawieckiego. A ten chce dać nam kilka "prezentów". Jeszcze przed wyborami.
Zobacz wideo

Według wciąż nieoficjalnych wiadomości Teresa Czerwińska ustąpi wkrótce ze stanowiska ministra finansów. Wciąż nie wiadomo kto ją zastąpi, możliwe jednak, że Polacy zmianę mocno odczują w portfelach. 

Jak donosi "Dziennik Gazeta Prawna" zmiana steru w resorcie finansów ma sprawić, że zapowiadane zmiany w PIT będą wprowadzone w wersji, którą forsował premier Mateusz Morawiecki. Teresa Czerwińska miała się na propozycje nie zgadzać, bo obciążają budżet dodatkowymi miliardami.

Rząd PiS zapowiedział, że obniży najniższą stawkę podatku PIT z 18 do 17 proc. Obecna szefowa resortu finansów chciała, by mniejszy próg obowiązywał tylko dla dochodów nie przekraczających nieco ponad 42 tys zł. Premier takiego ograniczenia nie chce.

Różnica zdań dotyczyła też zlikwidowania podatku PIT dla osób poniżej 26 roku życia. Czerwińska chciała, by zniknął on wyłącznie w przypadku umowy o pracę. Morawiecki chce, by zyskali również pracujący na umowach zlecenie i umowach o dzieło.

Premier i minister finansów nie zgadzali się też co do terminu wprowadzenia zmian. Szef rządu chciał je wprowadzić jeszcze przed wyborami, pilnująca budżetu minister optowała za początkiem przyszłego roku.

"Prezent" dla Polaków w postaci obniżenia podatków miał kosztować budżet ok. 10 miliardów złotych. Wprowadzenie zmian w wariancie promowanym przez premiera Morawieckiego oznacza, że kwotę te trzeba będzie o kilka miliardów powiększyć. Szczegółów nie znamy, bo nie zna ich nawet Ministerstwo Finansów, które czeka, zdaniem DGP, na rozstrzygnięcie w rządzie. 

Miliardowe obietnice rządu

Spora część Polaków "dobrą zmianę" odczuje w portfelach nie tylko przez planowaną obniżkę podatków. i. Jak wyjaśnia ekonomista Rafał Mundry we wrześniu, tuż przed wyborami,  3,2 mln rodzin otrzyma na konto 1500 zł w ramach 500+ na pierwsze dziecko (z wyrównaniem od lipca). W tym 1,8 mln rodzin otrzyma po 2000 zł.

Łączny koszt programu to 8 mld zł we wrześniu, a później cztery miliardy złotych miesięcznie. Dziś roczny koszt programu dla budżetu państwa około 20 mld zł. Rozszerzenie wypłat na pierwsze dziecko bez warunków dochodowych zwiększy te koszty istotnie, do około 40 mld zł rocznie.

Zobacz wideo