Polacy mają 230 mld zł więcej na emerytury. Waloryzacja w ZUS

W wyniku czerwcowej waloryzacji składek klientom Zakładu Ubezpieczeń Społecznych na ich kontach i subkontach "przybyło ponad 230 mld zł" - chwali się ZUS. Co to oznacza w praktyce?

Jak co roku, w czerwcu ZUS przeprowadził roczną waloryzację środków na kontach, na których gromadzone są składki emerytalne Polaków. W tym roku wskaźnik waloryzacji był najwyższy od 10 lat i zakład dopisał każdemu "klientowi" (jak to określa sam ZUS) na koncie po dodatkowe 9,20 proc. środków. Tym jednym ruchem stan kont ubezpieczonych w ZUS wzrósł o ponad 214 mld zł, do przeszło 2,5 bln zł. 

Dodatkowo ZUS zwaloryzował także składki zgromadzone na tzw. subkontach. Tam są środki m.in. przeniesione w 2014 r. z OFE czy trafiające z OFE stopniowo w ramach tzw. suwaka na 10 lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego. W wyniku tegorocznej operacji zakładu, stan subkont wzrósł o 5,01 proc., tj. o blisko 18 mld zł. Teraz wynosi ok. 377 mld zł.

W sumie w ramach tegorocznej waloryzacji, na emerytury przybyło Polakom ponad 232 mld zł. Żeby nie było wątpliwości: na kontach w ZUS nie ma "prawdziwych pieniędzy". Zakład nie dostał nagle skądś przelewu na ponad 230 mld zł i nie rozdzielił tych pieniędzy pośród swoich klientów. To, co mamy na koncie i subkoncie w ZUS to zapis, na podstawie którego - taka jest umowa - ZUS w przyszłości ma nam wyliczyć i wypłacać emeryturę. Innymi słowy, tegoroczna waloryzacja łącznie o ponad 230 mld zł oznacza, że o tyle wzrosły zobowiązania emerytalne państwa wobec Polaków. Waloryzacja składek jest sprawiedliwa, bo m.in. pozwala je uchronić przed inflacją.

Tak nie ma na żadnej lokacie

Apeluję do naszych klientów by weryfikowali zarówno stan swoich finansów w ZUS, jak i to, w jaki sposób coroczna waloryzacja wpływa na stan zgromadzonych przez nich środków. Waloryzacja na poziomie 109,2 proc. na koncie, czy 105,01 proc. na subkoncie, daje nam wzrost naszego kapitału emerytalnego na poziomie nie notowanym dziś na żadnej lokacie. Dzięki czerwcowej waloryzacji nasi klienci zyskują niejednokrotnie kilkadziesiąt tysięcy, a nawet ponad 100 tys. złotych 

- mówi prof. Gertruda Uścińska, prezes ZUS. Zakład przytacza przykładowe wyliczenia - np. mężczyzna urodzony w 1959 r., który na swoim koncie w ZUS uzbierał wraz z kapitałem początkowym (odtworzona kwota składek sprzed 1999 r.) 1,25 mln zł, zyskał na czerwcowej waloryzacji blisko 108 tys. zł. 

Skąd biorą się wskaźniki waloryzacji?

Wskaźnik waloryzacji konta oblicza się na bazie inflacji i przypisu składek (wzrost płac i liczby ubezpieczonych) z poprzedniego roku. Z kolei wskaźnik waloryzacji subkonta to pochodna wzrostu PKB za ostatnie 5 lat.

Na emeryturę najlepiej w lipcu

Pomimo czerwcowej, bardzo wysokiej waloryzacji składek, osoby, które chciałyby przejść na emeryturę już teraz, powinny poczekać do lipca. Czerwiec jest bowiem jedynym miesiącem w roku, w którym składki są objęte wyłącznie waloryzacją roczną, a nie dodatkowo kwartalnymi. Emerytura przyznana na podstawie wniosku złożonego w czerwcu może być niższa - i to nawet o kilkaset złotych - niż gdyby zawnioskować o nią w innym miesiącu. 

Zobacz wideo