Agata Duda nie chce pensji pierwszej damy. "Mogłoby to wzbudzić mieszane odczucia u wyborców"

Agata Kornhauser-Duda nie jest zainteresowania otrzymywaniem pensji za pełnioną przez siebie funkcję. Powodem opóźnień w sprawie przyznania wynagrodzenia dla pierwszej damy ma być także obawa polityków z Pałacu Prezydenckiego.
Zobacz wideo

Petycje w sprawie uregulowania statusu pierwszej damy złożył Polski Instytut Praw Głuchych, który zaapelował o przyznanie pensji dla Agaty Kornhauser-Dudy za "jej ogromną aktywność w kraju". W grudniu wnioskiem zajęła się sejmowa Komisja Petycji, jednak po przekazaniu wniosku do marszałka Sejmu, projekt ten został "zamrożony".

Agata Kornhauser-Duda nie chce pensji za sprawowanie funkcji pierwszej damy. Powodem także "mieszane odczucia u wyborców"

Według ustaleń "Rzeczpospolitej" główną przyczyną zatrzymania prac w sprawie uregulowania statusu pierwszej damy jest brak entuzjazmu Pałacu Prezydenckiego.  "Z naszych nieoficjalnych rozmów wynika, że pierwsza dama nie jest zainteresowana otrzymywaniem pensji, a w dodatku w pałacu pojawiła się obawa, że mogłoby to wzbudzić mieszane odczucia u wyborców" - pisze dziennik.

Sprawy wniosku o przydzielenie pierwszym damom pensji, za sprawowaną przez nie funkcję, nie chciał komentować rzecznik prezydenta Błażej Spychalski. Wcześniej jednak sam prezydent Andrzej Duda wyznał, że jego żona nie oczekuje pensji i "może sprawować funkcję honorowo". Oficjalnym powodem według polityków Prawa i Sprawiedliwości, dla którego kwestia ta nie została jeszcze uregulowana jest odejście Bożeny Borys-Szopy z Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. Odejście przewodniczącej do resortu rodziny, pracy i polityki społecznej miało spowolnić prace komisji także nad tym wnioskiem.