Nieduże zakupy, przeważnie towarów najbardziej potrzebnych, zrobimy za to w małych sklepikach, których właściciel lub jego rodzina sami zdecydują się stanąć za ladą. Otwarte będą też sklepy na stacjach benzynowych, restauracje czy kawiarnie.
Niedziele handlowe. W 2019 r. było trudno, ale w 2020 r. będzie jeszcze trudniej
Warto też pamiętać, że w tym roku niedziela handlowa - według wprowadzonych ponad 12 miesięcy temu regulacji - jest ostatnią niedzielą w miesiącu. Wyjątkami są tutaj kwiecień i grudzień, czyli miesiące w których mamy Wielkanoc i Boże Narodzenie. W pierwszym przypadku zakaz handlu nie obowiązuje w pierwszą niedzielę poprzedzająca Wielkanoc, a w drugim, w dwie niedziele przed grudniowym świętem.
Jeśli chodzi o wyjątki, to takie same zasady dotyczące niedzielnego handlu przed powyższymi świętami będą obowiązywać w 2020 roku. Jednak wtedy obostrzenie, dotyczące przede wszystkim wielkich sieci handlowych, będzie obowiązywać we wszystkie niedziele w miesiącu.
Niedziele niehandlowe - spora grupa Polaków po prostu się przyzwyczaiła
Czy Polacy zaakceptowali te zmiany i zmienili swoje przyzwyczajenia? Jak informowaliśmy w tym tygodniu, dla aż 60 proc. ankietowanych przez Payback Opinion Poll, zakaz handlu obowiązujący przez trzy niedziele w miesiącu nie stanowi dużego utrudnienia. Co trzeci z uczestniczących w badaniu twierdził, że przeważnie i tak robił zakupy w inne dni tygodnia, zaś 23 proc. po prostu odzwyczaiło się od niedziel handlowych.
W wynikach badania ujawniła się też całkiem spora, bo 36-proc., grupa respondentów chcących robić zakupy we wszystkie niedziele w miesiącu. Dodatkowo jest ona przeciwna wprowadzeniu zakazu handlu we wszystkie niedziele w miesiącu, który, jak pisaliśmy już wyżej, ma zacząć obowiązywać w przyszłym roku.