GPW w Warszawie w miniony piątek znów notowała spadki. WIG20 zaliczył wobec poprzedniego zamknięcia stratę na poziomie minus 1,45 proc. To powiększyło stratę za cały tydzień do ponad 4 proc. Licznik zatrzymał się na poziomie 2 127,61 pkt.
W przypadku WIG strata wobec poprzedniego zamknięcia była symbolicznie mniejsza - wyniosła 1,38 proc. i dała 56 316,19 pkt.
Największe obroty odnotował Pekao - wyniosły one 95,6 mln zł. Obroty na całym rynku akcji wyniosły natomiast 639,6 mln zł.
W piątek 9.08 wzrosły ceny akcji 112 spółek, 178 spadły, a 172 nie zmieniły się. Inwestorzy mają zapewne nadzieję, że w poniedziałek 12.08 indeksy przestaną się "czerwienić" - przed weekendem zyskały bowiem jedynie trzy podmioty notowane w WIG20 - CD Projekt, Cyfrowy Polsat i Orange Polska.
Analitycy giełdowi kiepskich wyników polskiej giełdy upatrują w bardzo mocnych spadkach odnotowanych w USA. Swoją rolę odgrywa tu na pewno amerykańsko-chińska wojna handlowa, jednak nie da się ukryć, że wzrostów od kilku tygodni warszawska GPW w zasadzie nie widziała. A to nie najlepszy prognostyk przed sesją, która rozpoczyna się w poniedziałek 12.08.
>>> Trump zdradza dlaczego wypowiedział Chinom wojnę handlową. Te słowa warto usłyszeć
"W nowy tydzień rynek wchodzi w trudnym dla popytu położeniu, którego częścią jest ledwie 30-punktowy margines błędu, gdy zmienność dzienna, mierzona wskaźnikiem ATR z 14 sesji, wynosi blisko 30 punktów. Inaczej mówiąc po zakończeniu bieżącego tygodnia rynek znalazł się ledwie jedną standardową sesję od wybicia, które może pchnąć WIG20 na południe o przeszło 14 procent." - napisał w swojej analizie Adam Stańczak z DM BOŚ SA.
Jak na razie WIG20 jest - licząc od początku roku - ponad 5 proc. minusie. Poziomy, które osiąga giełda są jednymi z najniższych od października 2018 r. Czekamy na odbicie.