Islandia ogłasza symboliczną "śmierć" lodowca Okjokull. "Zmarł" w wieku 700 lat

Władze Islandii symbolicznie upamiętniły lodowiec Okjökull, który skurczył się do rozmiaru niewielkiej bryły znajdującej się na szczycie wulkanu Ok. Na jednej z pobliskich skał umieszczono tablicę, która ma być przestrogą i wyjaśnieniem dla przyszłych pokoleń.

W przeszłości lodowiec Okjökull zajmował obszar 15 kilometrów kwadratowych, jednak z uwagi na zmiany klimatyczne skurczył się do rozmiaru niewielkiego bloku. Doskonale uwidoczniają to zdjęcia opublikowane przez agencję AFP (powyżej). 

Na jednej ze skał, znajdujących się na wzgórzu wulkanu Ok, umieszczona została tablica będąca "listem dla przyszłych pokoleń".

Podczas uroczystości, w której udział brało ok. 100 osób obecni byli premier Islandii Katrin Jakobsdottir, minister środowiska Gudmundur Ingi Gudbrandsson i była prezydent Irlandii Mary Robinson.

Okjökull to pierwszy lodowiec Islandii, który stracił swój status. W ciągu następnych 200 lat inne nasze lodowce czeka najprawdopodobniej taki sam los. Ten pomnik ma potwierdzić, że wiedzieliśmy, co się dzieje i wiedzieliśmy, co musimy zrobić. Tylko ty wiesz, czy to zrobiliśmy.

- głosi napis umieszczony na monumencie.

W podpisie widoczna jest data - "Sierpień 2019" oraz stężenie dwutlenku węgla w atmosferze, które wynosi 415 ppm (cząstek na milion).

"Symboliczna śmierć lodowca"

Autorem sentencji jest islandzki pisarz Andri Snaer Magnason, który nie kryje, że tablica ma być przestrogą.

Podobnego zdania była obecna na uroczystości była irlandzka prezydent. - Symboliczna śmierć lodowca jest ostrzeżeniem dla nas, musimy podjąć działania - stwierdziła Robinson, cytowana przez agencję AFP.

- Widzimy konsekwencję kryzysu klimatycznego. Nie mamy czasu do stracenia - powiedziała natomiast islandzka premier Katrin Jakobsdottir.

Lodowce zagrożone "wyginięciem"

Naukowcy ostrzegają, że zagrożone są nie tylko lodowce islandzkie. Cieplejsza woda w oceanie przyspiesza topnienie lodowców szelfowych na Antarktydzie. Zmiany klimatu mogą też doprowadzić do zaniku lodowców na Grenlandii, gdzie lód zaczął się mocno topić, kiedy - w wyniku ocieplenia - pojawiła się naga gleba, która zaczęła ocieplać ten lądolód "z boku" - wyjaśnił w rozmowie z Next Gazeta.pl prof. Maciej Sadowski, klimatolog.

Zmiana klimatu jest realna i dzieje się tu i teraz. Jeśli chcesz zapobiegać zmianom klimatu i ich katastrofalnym skutkom, WEJDŹ TUTAJ >>

Czytaj też: "Zrobiło się zimno, więc globalne ocieplenie to bzdura"? Wyjaśniamy rozterki wątpiących

Według badaczy ostatnio tak wysokie stężenie dwutlenku węgla w atmosferze, jak obecnie, było notowane około trzech milionów lat temu. Wtedy na Ziemi nie było jeszcze ludzi, panowała temperatura 2-3 stopnie wyższa, niż w naszej epoce przedprzemysłowej, a poziom morza był 15-25 metrów wyższy niż obecnie. To przeszłość dużo bardziej odległa niż początki naszej cywilizacji, ale taka może być też nasza przyszłość, jeśli nie podejmiemy rewolucyjnych działań wobec zmian klimatu.

Jeśli chcesz działać na rzecz klimatu, ale nie wiesz od czego zacząć lub jak to zrobić, wspieraj Greenpeace, które w Polsce prowadzi działania na rzecz rozwoju czystych źródeł energii i sukcesywnie walczy z opieszałością polityków. Nawet niewielka wpłata wzmacnia skuteczność tych działań. Dokonaj jej pod tym linkiem >>

>>> Czym jest ślad węglowy i jak nasze codzienne zachowania wpływają na zmiany klimatyczne? Krótkie nagranie wszystko wyjaśnia

Zobacz wideo