Mieszkania drożeją, ale Polaków to nie zraża. Rośnie wartość kredytów mieszkaniowych

W sierpniu o niemal 14 proc. - w porównaniu do danych sprzed roku - wzrosła wartość kredytów mieszkaniowych, o które pytali Polacy. Czy to oznacza, że Polaków nie zniechęciły do zakupów wyższe ceny mieszkań?
PATRYK OGORZAŁEK
Zobacz wideo

Biuro Informacji Kredytowej (BIK) wylicza już od dawna miesięczny wskaźnik BIK Indeks – PKM (Popytu na Kredyty Mieszkaniowe). Informuje on o zainteresowaniu kredytami hipotecznymi w Polsce - z wyliczeń wskaźnika wyłączane są kredyty na kwoty przekraczające 1 mln zł oraz zapytania od tego samego klienta w kolejnych 90 dniach. Metodyka indeksu została opracowana przez Biuro Informacji Kredytowej we współpracy z Instytutem Rozwoju Gospodarczego SGH.

Najnowszy odczyt BIK Indeks – PKM mówi nam, że w sierpniu, w przeliczeniu na dzień roboczy, banki i SKOK-i przesłały do BIK zapytania dotyczące kredytów mieszkaniowych na kwotę wyższą o 13,7 proc. w porównaniu z sierpniem 2018 r.

W ubiegłym miesiącu o kredyt mieszkaniowy wnioskowało 35,07 tys. klientów, czyli niemal tyle samo, ile rok wcześniej – wtedy było ich 35,46 tys. Średnio pytali o kredyt wysokości 278,73 tys. zł. i było to o 10 proc. więcej niż rok wcześniej.

- Wysoki sierpniowy odczyt popytu na poziomie +13,7 proc., w stosunku do analogicznego miesiąca w roku ubiegłym, należy tłumaczyć wzrostem średniej wartości wnioskowanego kredytu o 10,0 proc. Liczba osób wnioskujących o kredyt mieszkaniowy w sierpniu 2019 r. była zbliżona do liczby wnioskujących w sierpniu 2018 r. - komentuje prof. Waldemar Rogowski, główny analityk Biura Informacji Kredytowej.

BIK w komentarzu prasowym podsumowuje więc, że nadal utrzymuje się więc wysoki popyt na finansowanie nieruchomości kredytem bankowym. - W ośmiu miesiącach 2019 r. łącznie 310,63 tys. osób wnioskowało o kredyt mieszkaniowy. W porównaniu z analogicznym okresem zeszłego roku jest to więcej o 15,12 tys., czyli o 5 proc. – czytamy.

Mieszkania drożeją. "Polaków to nie zniechęca"

Z powyższego wynika, że Polaków do brania kredytów mieszkaniowych nie zniechęcają szybko rosnące ceny nieruchomości. Te, według wyliczeń NBP, były w drugim kwartale tego roku wyższe aż o 11,5 proc. niż rok wcześniej.

Najbardziej podrożały mieszkania w Łodzi, Poznaniu i w Trójmieście - od 15 do ponad 19 proc. Niemałe wzrosty zanotowano też na największych rynkach. W Warszawie w drugim kwartale mieszkania podrożały o 7,8 proc., a w Krakowie o 11,7 proc.

Brak obaw związanych z kupowaniem na kredyt łączony jest z niskim bezrobociem, rosnącymi płacami – w tempie mniej więcej drożejących mieszkań – i na pewno w jakimś stopniu również z dość wysokimi transferami społecznymi. 

Więcej o: