Piraci drogowi wciąż są bezkarni. Odcinkowe pomiary prędkości źle funkcjonują po zmroku

Piraci drogowi łamiący przepisy po zapadnięciu zmroku mogą czuć się bezkarni. Zdjęcia z systemu CANARD, który obsługuje odcinkowe pomiary prędkości, są niewyraźne, co sprawia, że kierowcy nie otrzymują mandatu. Wkrótce ma się to jednak zmienić.
Zobacz wideo

Jak możemy przeczytać w rp.pl nocą piratom drogowym wolno więcej. Wszystko spowodowane jest wadliwością systemu odcinkowych pomiarów prędkości, które po zmroku wykonują niewyraźne zdjęcia. Konsekwencją tego jest 78 tys. wniosków odrzuconych o wykroczenia, ale także możliwy wzrost niebezpieczeństwa na drogach.

Piraci drogowi nie dostają mandatów za jazdę wbrew przepisom w nocy. Na to wskazują dane 

Najwyższa Izba Kontroli zainteresowała się funkcjonowaniem systemu CANARD. Według NIK-u w ostatnich czterech latach aż 67 tys. z 78 tys. odrzuconych spraw o wykroczenie nie było brane pod uwagę z powodu niewyraźnych zdjęć. W wielu przypadkach problemem było nawet ustalenie marki pojazdu, którym poruszał się pirat drogowy. 

O skali problemu świadczy fakt, że w latach 2015-2018 kierowcy nieprzestrzegający prędkości uniknęli kar na kwotę 14,7 mln zł (przy uśrednieniu kosztów mandatu do 220 zł).

Odcinkowe pomiary prędkości. Dlaczego źle funkcjonują? 

Głównym zarzutem wobec systemu odcinkowego pomiaru prędkości jest właśnie nieczytelność zdjęć, ale NIK zwrócił również uwagę na to, że system przedawnił ponad 100 tys. wykroczeń, a także został zaprogramowany tak, by wyłapywał jak najmniej kierowców. Specjalne kamery często robią zdjęcia dopiero w momencie, gdy kierowcy przekroczą prędkość o 30 km/h

Głównym problemem w kwestii "nocnych zdjęć" jest brak doświetlenia urządzeń, co sprawia, że są one nieczytelne. Rozwiązaniem tego jego zamontowanie specjalnych lamp, których koszt wynosi około 3 mln zł.

Piraci drogowi bez mandatów nocą. Kiedy to się zmieni?

Główny Inspektorat Transportu Drogowego zapowiedział, że wkrótce zostaną wprowadzone zmiany, które wyeliminują opisywany problem. W budżecie na lata 2019-2021 CANARD zawnioskował środki na zamontowanie lamp doświetlających urządzenia.  

Odcinkowe pomiary prędkości polegają na zawieszeniu dwóch kamer w odległości co najmniej 1 km od siebie. Pierwsza kamera rejestruje dokładną datę wjazdu oraz prędkość pojazdu, natomiast druga moment wyjazdu. Początkowo oblicza się czas przejazdu, a później średnią prędkość. Jeśli jest ona wyższa niż dopuszczalna, zdjęcia pojazdu wysyłane jest do CANARD, który ma za zadanie wystawić kierowcy powiadomienie o przekroczeniu prędkości.