USA. Fed znów obniżył stopy procentowe. Donald Trump: Bez odwagi, bez sensu, bez wizji!

Federalny Komitet Otwartego Rynku (FOMC), czyli odpowiednik naszej Rady Polityki Pieniężnej, zdecydował o obniżeniu głównej stopy procentowej w USA od 25 punktów bazowych, do poziomu 1,75-2 proc. - poinformował amerykański bank centralny (Fed) w komunikacie.

Amerykański bank centralny, który jest wykonawcą decyzji FOMC obniżył stopy procentowe już po raz drugi w tym roku. Wcześniej zrobił to pod koniec lipca (również o 25 punktów bazowych) i była to pierwsza taka decyzja od czasu globalnego kryzysu finansowego w 2008 roku.

- Biorąc pod uwagę implikacje globalnej sytuacji w zakresie perspektyw gospodarczych, jak również ograniczoną presję inflacyjną, Komitet postanowił obniżyć docelowy zakres stopy procentowej dla funduszy federalnych do 1,75-2 proc. - czytamy w komunikacie banku.

Bankierzy centralni nie dali jasnych sygnałów, co do kolejnych ruchów, ale napisali, że środowa decyzja wspiera ich pogląd, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem dla amerykańskiej gospodarki są trwała ekspansja działalności gospodarczej, dobre warunki na rynku pracy oraz inflacja bliska celowi FOMC w wysokości 2 proc. 

>>> Wzrost akcyzy na paliwo po wyborach? Ekspert: „Realny scenariusz”. Zobacz naszą rozmowę w Studio Biznes":

Zobacz wideo

Donald Trump o decyzji Fed: Bez odwagi, bez sensu, bez wizji!

Cięcie stóp jest zgodne z oczekiwaniami rynkowych analityków. Problem ma z nią jednak prezydent Donald Trump, który napisał na Twitterze, że szef Fed Jerome Powell i Rezerwa Federalna znowu zawiedli. - Bez odwagi, bez sensu, bez wizji!. Fatalna komunikacja! - napisał prezydent. 

Sprawa presji wywieranej przez prezydenta Stanów Zjednoczonych na Fed nie jest jednak nowa. Trump bowiem robi to już od dłuższego czasu i chce większej obniżki (nawet o 1 proc.), a nawet ponownego uruchomienia przez bank centralny programu luzowania ilościowego (quantitative easing), czyli w największym skrócie "drukowania" pieniądza przeznaczonego na zakup obligacji skarbowych.   

Przedstawiciele Fed, w tym nominowany przez Donalda Trumpa prezes, niespecjalnie jednak się tym przejmują i opierają naciskom. Prezydentowi zależy zaś na tym, żeby wyniki gospodarki się poprawiały, bo to może mu zapewnić kolejną kadencję w Białym Domu. 

Więcej o: