Jarosław Kaczyński o płacy minimalnej. "Polska nie będzie zasobem taniej siły roboczej"

Jarosław Kaczyński podczas konwencji w Radomiu zapewnił, że wzrost wynagrodzeń nie doprowadzi przedsiębiorców do bankructw. Szef PiS wyjaśnił, że pensja minimalna musi rosnąć, by polska gospodarka się unowocześniała.

Jarosław Kaczyński podczas konwencji PiS w Radomiu mówiąc o "polskiej wersji państwa dobrobytu" odniósł się do kwestii rosnących wynagrodzeń. Przypomnijmy - płaca minimalnaw przyszłym roku wynieść ma 2,6 tys. zł, w 2021 3 tys., a w 2024 4 tys. zł. brutto.

Ja wiem o tym, że niektórzy biznesmeni mówią, że ich to zabije, że w związku z tym będą zwalniać pracowników. Nie wierzcie w to

- stwierdził. 

Dodał, że najważniejsze są względy społeczne, by w Polsce nie budować grupy ludzi, która jest bardzo biedna i bardzo źle zarabia.

Polska nie może być i nie będzie zasobem taniej siły roboczej. 

- dodał.  

Jarosław Kaczyński o pensji minimalnej: "odrzucenie półkolonialnej koncepcji"

Powiedział też, że kolejnym celem wzrostu wynagrodzenia minimalnego jest unowocześnienie gospodarki. Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego sposobem na to, by osiągnąć zachodni poziom produktywności trzeba "mieć gospodarkę dużo nowocześniejszą niż w tej chwili".

Stwierdził również, że prywatnym przedsiębiorcom opłaca się inwestować, tworzyć nowe rozwiązania organizacyjne i technologiczne wtedy, gdy praca jest droga.

Szef PiS stwierdził też, że wzrost wynagrodzeń i unowocześnienie gospodarki jest odrzuceniem "półkolonialnej koncepcji przyjętej przez III RP".

Płaca minimalna w 2020, 2021 i 2024 roku

Na jednej z poprzednich konwencji PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział, że pod koniec przyszłego roku wynagrodzenie minimalne wyniesie 3 tys. zł, a w 2024 będzie wynosić już 4 tys. zł brutto. Oznacza to, że pracownik otrzyma "do kieszeni" nieco ponad 2,16 tys. zł w przyszłym i  2,91 tys. zł w 2024 roku.

Czytaj też: Przez nagłą podwyżkę płacy minimalnej mogą ucierpieć przetargi na roboty drogowe

Gwałtowny wzrost pensji oznacza gwałtowny wzrost kosztów wynagrodzeń. W porównaniu z obecnymi zarobkami różnica w koszcie wyniesie 2,1 tys zł.

Wybory parlamentarne 2019 odbędą się 13 października. 

>>> Joanna Kluzik-Rostkowska: Co z tego, że pracownik będzie miał 4 tysiące zł, jak nie będzie miał pracodawcy

Zobacz wideo