Mateusz Morawiecki: "Polski kapuśniak w menu szczytu UE i od razu porozumienie ws. brexitu"

"Wystarczyło włączyć pyszny polski kapuśniak do oficjalnego menu szczytu UE w Brukseli i politycy od razu osiągnęli porozumienie ws. brexitu. Przecież to nie był przypadek ;)" - pisze na oficjalnym koncie facebookowym premier Mateusz Morawiecki.
Zobacz wideo

Mateusz Morawiecki uczestniczy w unijnym szczycie w Brukseli. Premier na Facebooku opublikował zdjęcie oficjalnego menu szczytu, w którym znalazł się polski kapuśniak. Zdjęcie opatrzył żartem, że to nie przypadek, iż obecność tej potrawy w jadłospisie pokryła się w czasie z zawarciem porozumienia ws. brexitu.

Warto przypomnieć, że jeszcze w czwartek, po osiągnięciu porozumienia ws. brexitu pomiędzy premierem Wielkiej Brytanii Borisem Johnsonem a unijnymi negocjatorami, Mateusz Morawiecki raczej nie na żarty przypisywał sobie w związku z tym duże zasługi.

Umowa brexitowa została wynegocjowana przy bardzo istotnym udziale Polski. Ja kilka czy kilkanaście razy spotkałem się z Michelem Barnierem [główny unijny negocjator ds. brexitu - red.], ostatnio kilka tygodni temu w Polsce. Dokładnie dyskutowaliśmy ten model, który został przyjęty. Warto też podkreślić, że zawsze Polska namawiała do kompromisu

- mówił premier Polski.

Umowa brexitowa w sobotę w Izbie Gmin

Najważniejszy punkt umowy brexitowej dotyczy fizycznej granicy pomiędzy Irlandią a Irlandią Północną oraz kwestii związanych z cłami. Pomiędzy Irlandią i Irlandią Północną nie powstanie "twarda" granica, Irlandia Północna pozostanie w brytyjskiej procedurze celnej, Ustalono też okres przejściowy, który będzie trwał do końca 2020 roku.

Czytaj więcej: Brexit. Znamy warunki porozumienia, które chcą zawrzeć Wielka Brytania i UE. Donald Tusk usłyszał podziękowania

W sobotę w brytyjskiej Izbie Gmin odbędzie się głosowanie nad ratyfikacją umowy brexitowej. Zwycięstwo Borisa Johnsona nie jest przesądzone, prawdopodobnie będą decydowały pojedyncze głosy posłów. Zgoda Parlamentu otworzy szeroko drzwi do wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej już 31 października. Jeśli jednak umowa nie przejdzie głosowania w Izbie Gmin, Boris Johnson prawdopodobnie poprosi Unię o odroczenie brexitu.