Emmanuel Macron: "Doświadczamy śmierci mózgu NATO". Francuski prezydent chce dialogu z Rosją

Emmanuel Macron w wywiadzie dla "The Economist" mówi wprost o "śmierci mózgu NATO" oraz potrzebie skordynowania działań pomiędzy NATO a USA, które zdaniem francuskiego prezydenta coraz bardziej odwaracają się od "europejskiego projektu". Podkreślił też potrzebę porozumienia między Europą a Rosją - mimo podejrzliwości takich krajów jak Polska.
Zobacz wideo

Prezydent Francji powiedział, że Europa musi „obudzić się” i wznowić działania w dziedzinie obrony i bezpieczeństwa. "To, czego obecnie doświadczamy, to śmierć mózgu NATO" - jednoznacznie stwierdził Macron na łamach "The Economist". Francuski prezydent wśród najważniejszych dla Europy obaw wymienia coraz gorszą współpracę na linii USA - UE. Podkreślił także potrzebę odzyskania przez Europę "suwerenności wojskowej" oraz powrotu do dialogu z Rosją - mimo nieufności państw będących niegdyś w bloku sowieckim, jak Polska.

Przy okazji podkreślania chaotycznych, jego zdaniem, działań NATO nie omieszkał nawiązać do ostatnich wydarzeń w Syrii, gdzie po wycofaniu się USA doszło do inwazji tureckiej.

Nie ma koordynacji w kwestii podejmowania strategicznych decyzji pomiędzy USA i ich sojusznikami z NATO. Żadnej. Obserwujemy nieskoordynowane, agresywne działania innego sojusznika z NATO, Turcji, na terenie, gdzie nasze interesy są zagrożone

- podkreślił francuski prezydent.

Geopolityczne obawy Emmanuela Macrona

W rozmowie z brytyjskim tygodnikiem Macron podzielił się również swoimi obawami o kierunek dotychczasowych zmian na arenie europejskiej oraz przyszłość geopolityczną UE. Jego zdaniem Europa znajduje się "na skraju przepaści", musi zwiększyć swoją autonomię, poczucie bezpieczeństwa i zacząć myśleć o sobie strategicznie - jako o sile geopolitycznej, a nie tylko gospodarczej.

Jeśli się nie obudzimy istnieje znaczne ryzyko, że na dłuższą metę znikniemy geopolitycznie, a przynajmniej nie będziemy już kontrolować naszego przeznaczenia. Wierzę w to bardzo głęboko

- skomentował prezydent Francji.

Newralgiczny artykuł 5 NATO

Artykuł 5 Traktatu Północnoatlantyckiego można sprowadzić do stwierdzenia: "jeden za wszystkich - wszyscy za jednego". Zapis nakłada na strony Traktatu obowiązek pomocy w przypadku zbrojnej napaści na którykolwiek z członkowskich krajów NATO. Domyślnie ma on stanowić gwarancję spójności układu i element odstraszający dla ewentualnych agresorów. Macron zapytany w wywiadzie dla "The Economist" o artykuł 5 NATO odpowiedział: "nie wiem". I dodał:

Co będzie oznaczać artykuł piąty jutro?

Francuski prezydent podkreślił ponadto potrzebę ponownego ustalenia czym w istocie jest NATO w kontekście polityki USA i Donalda Trumpa, o którym powiedział, że "nie dzieli z nami idei europejskiego projektu". Przypomnijmy, że krytyczny komentarz Macrona pojawia się na miesiąc przed szczytem NATO w Londynie, zaplanowanym w dniach 3-4 grudnia.