Potężna broń ZUS wykryje symulantów. 99,9 proc. lekarzy wystawia tylko zwolnienia elektroniczne

Zakład Ubezpieczeń Społecznych chwali się, że 99,9 proc. lekarzy zwolnienia lekarskie wystawia tylko elektronicznie. Urzędnicy mają więc świetne narzędzie, by tych, którzy chorobę symulują błyskawicznie namierzyć.
Zobacz wideo

Gertruda Uścińska, prezes ZUS, poinformowała, że  99,9 procent lekarzy orzeka o niezdolności do pracy tylko w formie elektronicznej.

Jest to jedna z najbardziej postępowych reform w krajach Unii Europejskiej i tylko kilka z nich wprowadziło całkowicie elektroniczne zaświadczenia o czasowej niezdolności do pracy.

- stwierdziła prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

ZUS widzi wszystkie zwolnienia na bieżąco

Wyjaśniła też, że ZUS dzięki elektronicznej platformie, na której rejestruje zaświadczenia, może obserwować na bieżąco, ile wypłacono zasiłków chorobowych, macierzyńskich, opiekuńczych i innych.

Prezes Uścińska podkreśliła, że wprowadzenie elektronicznych zwolnień jest bardzo istotne z punktu widzenia finansów państwa.

ZUS wie na co najczęściej chorują Polacy

Prezes Uścińska wyjaśniła, że dla ZUS-u jest to również instrument analityczno-diagnostyczny. Można sprawdzić, z jakich przyczyn ubezpieczeni chorują najczęściej, jak długo, czy jest to uzasadnione regionalnie, branżami, zawodami. Te informacje Zakład Ubezpieczeń Społecznych może wykorzystać do działań o charakterze prewencyjnym. "Naszego tak nowoczesnego systemu zazdrości nam wiele krajów europejskich. Korzystają z naszych doświadczeń i proszą o wyjaśnienie, jak to zrobić, by ta operacja przebiegła tak sprawnie, jak u nas" - mówiła.

Zniknęło 24 mln papierowych dokumentów

Jak wyjaśnia prezes ZUS przed reformą wystawiano około dwóch milionów papierowych zaświadczeń miesięcznie czyli 24 miliony rocznie. "Trzeba to było obsłużyć, rozpoznać. Teraz jest tak, że tego samego dnia i o tej porze, kiedy lekarz wystawia zaświadczenie, informacja automatycznie wpływa do systemu ZUS oraz do pracodawcy, dzięki czemu może on zarządzać absencją pracowników" - wyjaśnia szefowa zakładu.

Od 1 grudnia ubiegłego roku lekarze mogą wystawiać papierowe zwolnienia lekarskie jedynie w szczególnych warunkach, takich, jak na przykład brak prądu lub internetu bądź podczas domowych wizyt, kiedy nie mają przy sobie żadnego urządzenia mobilnego. Muszą przy tym wykorzystać wcześniej przygotowany wydruk z systemu elektronicznego. Wprowadzenie tego zaświadczenia do systemu elektronicznego nie może nastąpić później niż w ciągu trzech dni.

Czytaj też: Likwidacja OFE. IKE czy ZUS? Polacy będą mieli tylko 3 miesiące na decyzję. I to w czasie wakacji i urlopów

Z danych ZUS wynika, że od 1 grudnia ubiegłego roku wprowadzono ponad 25 milionów elektronicznych zwolnień lekarskich, najwięcej w dużych miastach. W samej Warszawie wystawiono ponad dwa miliony takich zaświadczeń.