Parlament Europejski chce ujednolicenia ładowarek. Przyjęto rezolucję w tej sprawie

Parlament Europejski przyjął w czwartek rezolucję, w której wzywa Komisję Europejską do zaproponowania stosownych przepisów w celu ujednolicenia ładowarek do telefonów komórkowych, tabletów, e-booków i innych urządzeń przenośnych. KE powinna zająć się sprawą do lipca br.

O tym, że konieczna jest standaryzacja ładowarek, w Brukseli mówi się już od dobrych kilku lat. Koronnym argumentem za ich ujednoliceniem jest troska o środowisko, a konkretnie zmniejszenie ilości odpadów elektronicznych.

Szacuje się, że w 2016 r. na każdego Europejczyka przypadało średnio 16,6 km elektroodpadów. 

KE ma pół roku na przepisy ws. ładowarek

W czwartek europarlamentarzyści wezwali Komisję Europejską do zaproponowania przepisów, których efektem będą jednolite ładowarki, najpóźniej do lipca 2020 roku. Za przyjęciem rezolucji była zdecydowana większość posłów - 582 (wobec 40 przeciw). 

Bez utrudniania innowacji, Komisja Europejska powinna zapewnić, że ramy prawne dotyczące wspólnej ładowarki będą "regularnie kontrolowane w celu uwzględnienia postępu technicznego". Eurodeputowani powtarzają, że badania i innowacje są niezbędne do poprawy istniejących technologii i opracowywania nowych

- czytamy w komunikacie Parlamentu Europejskiego.

Europarlament oczekuje, że Komisja Europejska nie tylko podejmie działania w kierunku "współpracy" różnych bezprzewodowych ładowarek z różnymi urządzeniami przenośnymi. Chce także, aby KE rozważyła inicjatywy legislacyjne mające na celu zwiększenie liczby kabli i ładowarek poddawanych recyklingowi w państwach unijnych.

Europarlament wzywa też KE do zapewnienia, że klienci nie będą już musieli kupować nowych ładowarek wraz z każdym nowym urządzeniem. Jednocześnie jednak "proponowane rozwiązania nie powinny prowadzić do wyższych cen dla konsumentów".

Liczba kabli i ładowarek produkowanych i wyrzucanych każdego roku jest nie do przyjęcia. Europejczycy zmieniają swoje smartfony średnio co dwa lata, więc co drugi rok nasi obywatele są zmuszeni do zakupu nowych ładowarek przy zakupie nowych urządzeń, nawet jeśli wszystkie ładowarki nadal działają. Popyt rośnie, a wraz z nim marnotrawstwo i eksploatacja zasobów naturalnych. Toniemy w oceanie odpadów elektronicznych

- komentuje Róża Thun, która negocjowała wspólną rezolucję PE w imieniu Europejskiej Partii Ludowej.

Warto przypomnieć, że na mocy dyrektywy z 2014 r. KE podejmowała działania w kierunku "zachęcania" przemysłu do rozwijania wspólnych ładowarek. Rezultaty tych wysiłków są raczej mizerne - wciąż nie opracowano jednolitych ładowarek, chociaż w ostatniej dekadzie mocno spadła liczba stosowanych standardów. Jak informuje PE, obecnie istnieją trzy główne rodzaje ładowarek.

>>> Szwedzi budują drogę, która ładuje auta podczas jazdy

Zobacz wideo