Najpierw komornik, teraz skarbówka. Naczelnik urzędu skarbowego ściga 11-letnią Zuzię ws. podatków

11-letnia Zuzia, która od komornika dowiedziała się, że odziedziczyła po zmarłym ojcu milionowy dług znów odebrała niemiłą korespondencję. Naczelnik Urzędu Skarbowego w Chrzanowie daje dziewczynce 7 dni na odpowiedź ws. deklaracji podatkowej - informuje "Wprost".
Zobacz wideo >>> Zobacz także:

Historia 11-letniej Zuzi, która odziedziczyła po ojcu ok. miliona złotych długu, zbulwersowała opinię publiczną. Okazało się bowiem, że komornik zajął rentę dziewczynki zabierając jedną trzecią przyznanego jej świadczenia. Ta historia, ujawniona przez "Wprost", doczekała się w miarę szczęśliwego finału, bo komornik dziewczynkę ostatecznie przeprosił, a nawet podarował jej rower. Przyznał, że w tym konkretnym wypadku doszło do urzędniczej pomyłki.

11-letnią Zuzię ścigał komornik, teraz o swoje upomniał się fiskus

Tygodnik alarmuje, że kłopoty dziewczynki się nie skończyły. Naczelnik Urzędu Skarbowego w Chrzanowie dał jej bowiem siedem dni na wyjaśnienie kwestii podatkowych. Chodzi o deklarację z roku 2011, kiedy to dwuletnia wówczas dziewczynka nabyła spadek po zmarłym tacie. Portal podkreśla, że wezwanie przyszło do Zuzi, nie jej prawnego opiekuna, czyli - w tym wypadku - matki.

"Matka nie miała możliwości, żeby się o tym dowiedzieć"

11-letnia Zuzia padła ofiarą zawiłych przepisów. Wojciech Brzozowski z kancelarii Absolutio w rozmowie z Gazeta.pl wyjaśnił, że matka dziewczyny formalnie nie była żoną jej ojca. W związku z tym nawet nie miała możliwości prawnej, żeby dowiedzieć się o długach partnera. Możliwe, że z tego powodu procedura zrzeczenia się spadku, którą w imieniu dzieci powinni przeprowadzić rodzice lub opiekunowie, nie mogła zostać przeprowadzona.

Czy komornik może zająć np. rentę dziecka? Rzecznik Izby Komorniczej wyjaśnia

Zgodnie z obowiązującym prawem spadkobierca od chwili przyjęcia spadku ponosi odpowiedzialność za długi zmarłego całym swoim majątkiem. Na ograniczenie tej odpowiedzialności powoływać się można wyłącznie w sytuacji gdy ograniczenie to zostało określone w treści orzeczenia, które wykonuje komornik - wyjaśnił w rozmowie z Gazeta.pl rzecznik Krajowej Izby Komorniczej Krzysztof Pietrzyk.

Dziewczynka o długu dowiedziała się w 2018 r. Co szczególnie interesujące firma windykacyjna, która przejęła niespłacone zobowiązanie, zaczęła dochodzić od Zuzi spłaty długu, który powstał, gdy dziewczynki nie było jeszcze nawet na świecie. Chodzi o kredyt na rozruch firmy, który ojciec Zuzi przestał spłacać w 2005 r.

Więcej o:
Komentarze (192)
Najpierw komornik, teraz skarbówka. Naczelnik urzędu skarbowego ściga 11-letnią Zuzię ws. podatków
Zaloguj się
  • niekandydujacy_niepolityk

    Oceniono 70 razy 64

    To jest bandyckie urzędackie państwo, które z premedytacją znęca się nad najsłabszymi.
    Urzędnicy nie myślą. Nie mają mózgu.
    Pracownik US widząc taką sytuację dzwoni do naczelnika US, a ten anuluje wszystkie zaległości i sprawa jest umorzona, zwłaszcza, że minęło 9 lat, a okres przedawnienia zaległości podatkowych wynosi 5 lat.

  • cozano

    Oceniono 47 razy 47

    Niech się Państwo Urzędnicze nie krępuje i wsadzi Zuzię do więzienia.

  • grosz-ek

    Oceniono 50 razy 44

    To oczywiste, że dziecko zanim w ogóle pojawi się na świecie powinno wiedzieć, kogo będzie miało za ojca i jak wiele w związku z tym za to zapłaci. To skrajna nieodpowiedzialność przychodzić na świat w błogim przeświadczeniu, że się nie odpowiada za decyzje swoich rodziców.

  • marykownow

    Oceniono 39 razy 37

    To jest właśnie państwo, gdzie na 500plus i bezrobotnych mają pracować 11 latki. Dziecko będzie miało traumę na całe życie.

  • adstr

    Oceniono 24 razy 24

    Uprzejmie informujemy, że poczęty podatnik ma obowiązek uiścić należny podatek w nieprzekraczalnym terminie - do dnia narodzin. Po tym czasie naliczona zostanie kara administracyjna oraz odsetki ustawowe.

  • kocanka1954

    Oceniono 23 razy 17

    Pytam się CZY TO JEST NORMALNE!!!!???? żeby naczelnik Izby Skarbowej dawał 7 letniej dziewczynce siedem dni na wyjaśnienie kwestii milionowych kwestii podatkowych??? A niby skąd to dziecko ma cokolwiek wiedzieć na ten temat i skąd ma wziąć pieniądze na uregulowanie długu podatkowego jej ojca??? Jeżeli mamy takie przepisy w Polsce, to znaczy, że te przepisy są bardzo chore. To tak jakby nagle Panu naczelnikowi Izby Skarbowej kazać nagle wyrecytować po chińsku "Pana Tadeusza", ciekawe czy by sprostał temu zadaniu?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX