>>> Zobacz także: Samochody klasy średniej nie odeszły w zapomnienie. Ten producent postanowił zaprezentować swój kultowy model w mocno odświeżonej formie
Międzynarodowy Fundusz Walutowy obliczył, że Ukraina osiągnie obecny poziom Polski w roku 2038. Oznaczałoby to wzrost zamożności społeczeństwa o 60 proc. MWF zaznacza, że będzie to jednak możliwe wyłącznie wtedy, gdy uda się utrzymać 6-procentowy roczny wzrost PKB i przeprowadzić wszystkie planowane reformy - podaje agencja Interfax Ukraina.
- Potrzebne jest długofalowe działanie, transformacji nie da się przeprowadzić w kilka lat. Ukraina musi je wspierać przynajmniej przez dwie dekady - stwierdził podczas konferencji w Kijowie Goest Ljungman, przedstawiciel MFW. Przypomniał też, że ukraińska gospodarka znalazła się w gronie 18, których wartość w latach 1990-2017 zmalała. Spadek wyniósł 0,2 proc. rocznie.
Przedstawiciel Funduszu wymienił cztery obszary, w których Ukraina ma spory dystans do nadrobienia względem zachodu. Pierwszy dotyczy sądownictwa i praworządności - w tym korupcji i ochrony własności prywatnej. U naszego wschodniego sąsiada jest też za niski poziom konkurencji. Na niedostatecznym poziomie są też stabilność systemu bankowego i dostęp do kredytów. Ukrainę blokuje też brak otwartości w handlu spowodowany obowiązującymi barierami celnymi.
Ljungman przestrzegł też, że porzucenie ścieżki reform doprowadzi w perspektywie 20 lat do zubożenia kraju o 20 proc. Stwierdził też, że bez transformacji kraj będzie rozwijał się w tempie nie większym niż 1,5 proc. rocznie.