Afera w sanatorium. Rozdzielono małżeństwo. "To przykre. Mamy XXI wiek". List do ministerstwa

Małżeństwo nie dostało wspólnego pokoju w sanatorium i napisało w tej sprawie list do Ministerstwa Zdrowia. Znamy jego odpowiedź.
Afera w sanatorium. Rozdzielono małżeństwo.
Fot. Cezary Aszkielowicz / Agencja Wyborcza.pl // MZ.gov

Małżeństwa, które jadą do sanatorium, zazwyczaj dostają wspólny pokój tzw. dwójkę. Zdarza się jednak, że akurat taka możliwość zakwaterowania nie jest dostępna. Wtedy para rozdzielana jest do pokoi wieloosobowych. Mąż trafia do pokoju z mężczyznami, a jego żona do pokoju z kobietami. Takiej sytuacji doświadczyła para seniorów, która w kwietniu pojechała do jednego z kołobrzeskich sanatoriów.

Uznała jednak, że taka praktyka powinna być zabroniona i napisała w tej sprawie do Ministerstwa Zdrowia

Nieuczciwa praktyka w sanatorium? Małżeństwo oburzone

"Pobyt w takim miejscu musi być pełen spokoju, wyciszenia, regeneracji sił po szpitalu, operacjach itp. Mamy XXI wiek, ludzie wszędzie chcą żyć, wypoczywać, leczyć się w coraz lepszych warunkach. Tym bardziej że większość pacjentów sanatoriów to seniorzy, ludzie starsi" - piszą w petycji, która trafiła na biurko resortu zdrowia. Domagają się zmiany sposobu wysyłania na leczenie, by małżeństwa miały prawo do pokoju dwuosobowego z łazienką na pisemny wniosek złożony dwa tygodnie po dostaniu skierowania do sanatorium. 

Równolegle małżeństwo wysłało też pismo do NFZ-u, w którym także pożalili się na warunki zastane w sanatorium. "Przykra przygoda z sanatorium odebrała nam pieniądze, odebrała czas, odebrała dużo zdrowia fizycznego i psychicznego, odebrała sympatię do sanatoriów, bo pierwszy raz przykra sytuacja spotkała nas właśnie u schyłku życia. Tym bardziej że naprawdę bardzo czekałem na to sanatorium, jako swego rodzaju ostatnią szansę na odwrócenie negatywnych efektów operacji kręgosłupa" - czytamy. "Pojechaliśmy do sanatorium, by wypocząć, pod każdym względem, ale i po to, by zregenerować siły i wzajemnie sobie pomóc w codziennym, zwłaszcza sanatoryjnym życiu" - dodaje. 

Zobacz wideo Dwa mity o ZUS i jedna smutna prawda. Co z emeryturami?

Zmiana przepisów dla małżeństw w sanatoriach? Rząd zabiera głos

Do sprawy odniosło się Minierstwo Zdrowia. W odpowiedzi dla małżeństwa wskazało, że to problematyka znana. Zastrzegło jednak, że NFZ nie może zagwarantować wspólnego pokoju, bo tu kluczową rolę odgrywają warunki organizacyjne danego ośrodka, który z reguły dysponuje określoną liczbą pokoi dwuosobowych w danym terminie. To ośrodek decyduje o zakwaterowaniu, a nie NFZ. 

Resort zdrowia podkreślił też, że nie ma obowiązku pozytywnego rozpatrywania postulatów pacjentów w zakresie wspólnego wyjazdu i pobytu dla par na leczeniu uzdrowiskowym. "Kluczowy aspekt odgrywają tu względy medyczne, tj. skierowanie wystawiane jest na konkretne schorzenie danego pacjenta (jednostkę chorobową), dlatego priorytetem dla NFZ jest dopasowanie profilu uzdrowiska do stanu zdrowia pacjenta, a nie jego więzi rodzinnych" - zastrzeżono.

Ministerstwo Zdrowia wprost stanęło po stronie ośrodka, dodając, że "sanatorium nie ma obowiązku zapewnienia małżonkom wspólnego pokoju, a jedynie obowiązek zapewnienia każdemu kuracjuszowi odpowiednich warunków mieszkalnych". Dlatego nie znalazło uzasadnienia dla zmiany prawa zaproponowanej przez kuracjuszy. Dodano jednak, że NFZ często przychyla się do wniosków pacjentów w zakresie wspólnego, odpowiednio, wyjazdu i pobytu na leczeniu uzdrowiskowym.

Przeczytaj też: "Hotele pod ścianą przed wakacjami? Mają ogromne zadłużenie. Jedna rzecz daje nadzieję".

Więcej o: