Hongkong rozdaje pieniądze. Mieszkańcy dostaną po 1200 dolarów. To 7 milionów ludzi

Hongkong jest w trudnej sytuacji gospodarczej. Najpierw uderzyły w niego wielomiesięczne antyrządowe protesty, ucierpiał z powodu wojny handlowej między USA a Chinami, a teraz doszła do tego epidemia koronawirusa. Postanowił więc rozdać pieniądze wszystkim dorosłym mieszkańcom, by ruszyli na zakupy i w ten sposób ożywili gospodarkę.

Hongkong ma status Specjalnego Regionu Administracyjnego Chin, m.in z własną walutą i polityką finansową, jest jednak mocno powiązany gospodarczo z kontynentalnymi Chinami. Kiedy te na kilka tygodnie niemal stanęły, w związku z epidemią koronawirusa, odbiło się to i na Hongkongu. 

Hongkong rozda pieniądze mieszkańcom

"Nikt nie mógł przewidzieć, że w połowie roku wybuchną incydenty społeczne, które nie tylko uderzą w gospodarkę, ale i złamią nasze serca. Zanim udało się nam rozwiązać tę kwestię, niespodziewanie pojawił się nowy koronawirus. Zapobieganie epidemii i walką z nią to nasz najwyższy priorytet" - mówił, cytowany przez Reutersa, sekretarz finansowy Paul Chan. 

Władze chcą wspomóc gospodarkę, w ramach aktualnego budżetu na rok fiskalny 2020/20221 (trwa od marca do marca) ogłosiły więc pakiet stymulacyjny o wartości 120 mld dolarów hongkońskich (to blisko 15,5 mld dolarów amerykańskich).

Częścią tego pakietu ma być rozdanie mieszkańcom po 10 tysięcy dolarów hongkońskich, czyli równowartość około 1200 dolarów amerykańskich. Pieniądze dostaną wszyscy stali mieszkańcy w wieku od 18 lat w górę. To 7 milionów ludzi. Celem ma być wzmocnienie konsumpcji i "zmniejszenie obciążeń finansowych ludzi" - tak mówi sekretarz finansowy Paul Chan. 

Zobacz wideo Koronawirus bije w gospodarkę i turystykę. Może zepsuć wakacje i wyhamować wzrost PKB

To nie wszystko. Ogłoszono też zmniejszenie podatków od dochodu i od nieruchomości, obniżone czynsze w mieszkaniach wybudowanych przez państwo, miliony popłyną na programy dla rynku pracy, będą też ulgi dla zakładających firmy.  

Pierwszy deficyt od 15 lat

Hongkong jest w recesji. W trzecim kwartale PKB skurczył się o 2,8 proc. w ujęciu rok do roku, w czwartym jeszcze mocniej, o 2,9 proc. Cały ubiegły rok gospodarka tego terytorium zakończyła na 1,2-proc. minusie, to pierwszy taki spadek od 2009 roku, czyli od światowego kryzysu finansowego. Władze już zapowiedziały, że zaliczy także swój pierwszy deficyt budżetowy od 15 lat. W 2021 roku deficyt ma już sięgnąć 18 mld dolarów - będzie największy w historii miasta. 

Te działania mają też pewnie uzasadnienie polityczne. Jak zauważa Agencja Reutera, obecny rząd Hongkongu jest najmniej popularnym od 1997 roku, czyli od czasu kiedy miasto - kiedyś była kolonia brytyjska - wróciło do Chin.