Ma być gorzej niż bardzo źle. Prognozy MFW dla gospodarki jeszcze bardziej ponure. 12 bilionów dol. strat

Globalny PKB skurczy się w tym roku aż o 4,9 proc. - tak zakłada najnowsza prognoza Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Recesja ma być znacznie głębsza, niż instytucja ta spodziewała się dwa miesiące temu. Powód jest oczywisty: pandemia koronawirusa, która według MFW uderzy w światową gospodarkę znacznie mocniej, niż się spodziewano, szczególnie odczują to gospodarstwa o najniższych dochodach. W Polsce spadek PKB ma wynieść poniżej 5 proc.

Przewidywania Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) zakładały, że z powodu koronawirusa recesja w światowej gospodarce może być najgłębsza od czasu wielkiego kryzysu z lat 30. XX wieku. Teraz ekonomiści Funduszu uznali, że będzie jeszcze gorzej. "Pandemia COVID-19 miała bardziej negatywny wpływ na aktywność [gospodarczą - red.] w pierwszej połowie 2020 r. niż przewidywano, a ożywienie według prognoz ma być bardziej stopniowe" - uzasadnia MFW w raporcie.

MFW tnie prognozy dla globalnej gospodarki. Znowu

W kwietniu MFW obniżył swoje oczekiwania na ten rok i zakładał, że globalny PKB skurczy się o 3 proc. Właśnie ściął prognozę raz jeszcze, i to solidnie. PKB na świecie ma spaść aż o 4,9 proc. W 2019 roku światowy PKB wzrósł o 2,9 proc., spadek jest więc ogromny. W przyszłym roku gospodarka odbije, ale słabiej, niż wcześniej się spodziewano, i wzrost wyniesie 5,4 proc. zamiast 5,8 proc. prognozowanych w kwietniu.

Nie wszędzie będzie to wyglądać tak samo. MFW publikuje swoje prognozy z podziałem na regiony, grupy krajów i poszczególne gospodarki. I tak PKB Stanów Zjednoczonych w 2020 ma skurczyć się o 8 proc. i wzrosnąć o 4 proc. w 2021 r. (to oznacza ścięcie oczekiwań w obu przypadkach).

W strefie euro Fundusz spodziewa się w tym roku recesji na poziomie 10,2 proc., a w przyszłym odbicia o 6 proc. (odpowiednio obniżka i podwyższenie względem kwietnia). Przy czym w największej gospodarce Europy, czyli w Niemczech w tym roku spadek o 7,8 proc., w przyszłym wzrost o 5,4 proc., ale we Francji, Włoszech i Hiszpanii recesja w tym roku ma przekroczyć 12 proc. (odpowiednio 12,5 i po 12,8 proc.). Dwucyfrowy spadek PKB prognozowany jest także w Wielkiej Brytanii - na poziomie 10,2 proc.

Chinach, gdzie gospodarka rosła bardzo dynamicznie, w tym roku recesji ma nie być - MFW spodziewa się wzrostu PKB o 1 proc., a w przyszłoroczne odbicie ma być na poziomie 8,2 proc. (obie wartości to obniżka względem kwietniowej prognozy).

Widać więc wyraźne różnice dotyczące zarówno uderzenia w gospodarkę, jak i tempa późniejszego odbicia, ale po raz pierwszy MFW spodziewa się recesji we wszystkich regionach świata. 

Koronawirus. Restrykcje uratowały życia, ale uderzyły w gospodarki

Główna ekonomistka MFW Gita Gopinath podkreśla, że lockdown pomógł powstrzymać koronawirusa, ale z drugiej strony wywołał największą recesję od czasu wielkiego kryzysu - gospodarka została uderzona znacznie mocniej, niż w przypadku kryzysu finansowego sprzed ponad dekady. Ekspertka podkreśla też, że prognozy zakładają, że łączne straty dla globalnej gospodarki spowodowane pandemią w latach 2020-2021 sięgną 12 bilionów dolarów.

"Negatywny wpływ na gospodarstwa domowe o niskich dochodach jest szczególnie dotkliwy, zagrażając znaczącemu postępowi w zmniejszaniu skrajnego ubóstwa na świecie od lat 90. XX wieku" - pisze MFW w raporcie. Spadek poziomu życia dotknie w tym roku 95 proc. państw. Nierówności i wzrost ubóstwa pogłębiać będzie też trudna sytuacja na rynku pracy, który został uderzony z rekordową prędkością, szczególnie odczuli to pracownicy o niskich dochodach i niewysokich kwalifikacjach, którzy nie mają możliwość pracy zdalnej - zauważa Gita Gopinath. 

Zobacz wideo Spotkanie Trump-Duda. Skrzypczak: Wizyta ma charakter kurtuazyjny, bo na kolejne kontrakty pieniędzy nie wystarczy

MFW podkreśla, że prognozy wiążą się z dużym stopniem niepewności. Ta niepewność dotyczy zarówno kierunku w dół, jak i w górę. Z jednej strony, szybsze wprowadzenie szczepionki i środków leczniczych może przyspieszyć odbicie z drugiej - fale wzrostu zakażeń mogą zatrzymać widoczny w wielu krajach wzrost aktywności ekonomicznej. Do tego jeszcze dochodzą geopolityczne napięcia - rozejm w wojnie handlowej między USA a Chinami jest dość kruchy, a administracja Donalda Trumpa rozważa kolejne cła na produkty m.in. z Niemiec i Francji - to wszystko w czasie, kiedy Fundusz prognozuje spadek światowej wymiany handlowej o około 12 proc. 

Prognozy dla Polski nie są obniżone, ale czeka nas głęboka recesja

Dla nas poniekąd pocieszające może być to, że Międzynarodowy Fundusz Walutowy nie obniżył swoich prognoz dla Polski. Tak jak kwietniu spodziewa się, że PKB w tym roku skurczy się o 4,6 proc., a w przyszłoroczne odbicie będzie na poziomie 4,2 proc. Niespełna dwa tygodnie temu polski minister finansów cieszył się, że PKB Polski spadnie o mniej niż 5 proc. w tym roku. "To źle, bo przez ostatnie 30 lat mieliśmy nieustannie wzrost gospodarczy. Ale na tle wszystkich innych krajów Polska to jest jedyny kraj, który będzie miał recesję poniżej 5 proc., inne kraje [będę miały] dużo wyższą" - powiedział Tadeusz Kościński w wywiadzie dla wp.pl.

Zgodnie z aktualizacją planu konwergencji, przyjętą przez rząd pod koniec kwietnia, polska gospodarka skurczy się w tym roku o 3,4 proc.

Czytaj więcej na ten temat: Oto jak tąpnie polski PKB. Takiego załamania w gospodarce nie mieliśmy od prawie 30 lat 

Wiadomo, że ta prognoza zostanie obniżona, mówili o tym przedstawiciele partii rządzącej. Najpierw w grę wchodził czerwiec, ale w poniedziałek 22 czerwca szef resortu finansów mówił, że nowelizacja budżetu ma zostać przeprowadzona do końca lipca.