CBA przerwało działalność piramidy finansowej. Pokrzywdzeni mogli stracić nawet 250 milionów złotych

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało dwie osoby w związku z podejrzeniem prowadzenia piramidy finansowej. Zatrzymani zajmowali się działalnością polegającą na oferowaniu obligacji korporacyjnych. W wyniku ich działań ponad 1000 osób mogło stracić nawet 250 milionów złotych.

Zatrzymania dokonali funkcjonariusze CBA w Warszawie. W rękach służb znalazło się dwóch prezesów zarządu warszawskiej spółki podejrzanych o organizację oraz prowadzenie piramidy finansowej.

Zobacz wideo NOW - Firmy wycofują się z Polski

CBA rozbiło piramidę finansową. Zatrzymani wyemitowali obligacje warte nawet 531 milionów

Jak ustalili funkcjonariusze poznańskiego Centralnego Biura Antykorupcyjnego, piramidę prowadzono w latach 2018-2020. Działalnością mężczyzn zainteresował Urząd Komisji Nadzoru Finansowego. Zgromadzony przez instytucję materiał dowodowy okazał się pomocny w trakcie prowadzonego przez CBA śledztwa.

Głównym przedmiotem działalności podejrzanych spółek było oferowanie inwestycji na rynku nieruchomości w formie obligacji oraz sprzedaży udziałów w przedsiębiorstwach. CBA ustaliło, że podejrzanym udało się zgromadzić kwotę 531 milionów zł w ramach emitowanych przez spółki obligacji. Jednak zebrane środki nie trafiały, jak chcieli klienci, na cele inwestycyjne.

Piramid finansowa. Podejrzani dokonywali "nielegalnych transferów pieniężnych"

Mężczyźni kontynuowali swoją działalność pomimo tego, że sytuacja finansowa spółek stale się pogarszała. Śledczy twierdzą, że obaj prezesi byli świadomi tego, że nie będą mogli wypłacić wartości zainwestowanych przez klientów środków oraz należnych odsetek.

Co więcej, osoby uprawnione do reprezentowania spółek dokonywały "nielegalnych transferów środków pieniężnych, uniemożliwiając spółkom zaspokojenie roszczeń wierzycieli i doprowadzając je do niewypłacalności". Wydział Komunikacji Społecznej CBA informuje, że sprawa jest w toku.