Najwięcej nowych przypadków koronawirusa w Polsce od miesiąca. Współczynnik R ponad 1 [WYKRES DNIA]

W czwartek Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 418 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem. To najwięcej od 17 czerwca, gdy odnotowano 506 zakażeń. Jak donosi resort zdrowia, obecnie współczynnik reprodukcji R jest w Polsce nieco powyżej 1 i wynosi 1,05.

Jak poinformowało nas Ministerstwo Zdrowia, aktualny współczynnik reprodukcji koronawirusa SARS-CoV-2 w Polsce wynosi 1,05. A dokładnie - był to stan na 18 lipca br.

Współczynnik reprodukcji R (wskaźnik zakaźności) wylicza średnio, ile kolejnych osób zakaża jedna osoba z koronawirusem (zanim zostanie odizolowana). Gdy wskaźnik reprodukcji jest powyżej 1, to epidemia się rozwija, bo jeden zakażony przekazuje wirusa więcej niż jednej kolejnej osobie. Gdy współczynnik wynosi mniej niż 1, to oznacza to, że rozwój epidemii jest spowalniany.

Epidemia "wypłaszczona"

Wynik oscylujący wokół 1 - a za taki należy uznać 1,05 podane przez Ministerstwo Zdrowia - oznacza jednak, że epidemia jest raczej pod kontrolą, co potwierdzają zresztą dane dotyczące nowych zakażeń. W czwartek resort poinformował wprawdzie o 418 nowych przypadkach, co było najwyższym wynikiem od ponad miesiąca (od 17 czerwca), ale nie jest to też liczba drastycznie odbiegająca od tego, do czego przyzwyczailiśmy się w ostatnich miesiącach.

Poza tym warto pamiętać, że wskaźnik reprodukcji jest pewnym "uśrednieniem" rzeczywistości, bo oczywiście nie jest tak, że każdy zakażony przekazuje wirusa np. jednej kolejnej osobie. Wiele osób nie zakazi nikogo, ale wystarczy, że jedna np. na weselu czy w zakładzie pracy "przekaże" wirusa kilku czy kilkunastu innych osobom, i już powstaje ognisko, a statystyki dotyczące zakaźności idą w górę. Dlatego tak istotna jest szybka identyfikacja potencjalnych ognisk i izolacja chorych.

Na to, że przy interpretacji współczynnika R specjaliści zalecają ostrożność, zwraca też uwagę Agnieszka Pochrzęst-Motyczyńska z Biura Komunikacji Ministerstwa Zdrowia.

Wpływ na jego wartość ma np. liczba osób umierających, przyjętych do szpitala lub liczba pozytywnych testów na obecność wirusa. Wystarczy, że liczba wykrytych przypadków COVID-19 wyraźnie się zmieni w krótkim czasie, bo na danym terenie pojawi się nowe ognisko epidemiczne (ognisko to stwierdzenie co najmniej dwóch powiązanych lub mogących być powiązanych ze sobą przypadków zakażeń), a to już ma wpływ na szacunki

- komentuje Pochrzęst-Motyczyńska.

Wartość współczynnika różni się oczywiście w zależności do województwa. Dane z resortu zdrowia wskazują, że w niektórych regionach jest mocno powyżej 1 - najwyższy w województwie lubuskim (1,64) i małopolskim (1,54). Za to według stanu na 18 lipca najniższy współczynnik R notowano w województwach podlaskim (0,59) i warmińsko-mazurskim (0,69).

embed
Wyższa wartość współczynnika w województwie lubuskim, małopolskim i świętokrzyskim wiąże się właśnie z tym, że pojawiły się tam nowe ogniska np.: zdiagnozowano zakażenie u 75 osób z placówki całodobowej opieki (małopolskie), kilka osób zakażonych zostało podczas wesela (małopolskie), ognisko w przedszkolu (lubuskie).  Stąd też współczynnik jest wyższy w województwach, które mają ogółem bardzo mało przypadków, ale wystąpiły one w ostatnim czasie

- komentuje Agnieszka Pochrzęst-Motyczyńska z resortu zdrowia.

Podobne dane do tych podanych przez Ministerstwo Zdrowia wskazuje symulator przygotowany przez Uniwersytet Humboldtów w Berlinie. Wynika z niego, że (przy założeniu siedmiodniowego okresu między kolejnymi przypadkami w danym "łańcuchu" zachorowań) współczynnik reprodukcji koronawirusa w Polsce wynosi obecnie 1,07. Od ponad trzech miesięcy jego wartość oscyluje wokół 1. Najniżej w tym okresie - na poziomie ok. 0,90 - była przed miesiącem. 

Zobacz wideo Koronawirus a handel. Jakie firmy wycofują się z Polski? Jakich sklepów stacjonarnych będzie mniej?
Więcej o: