Komisja Europejska podpisała kontrakt na 400 mln szczepionek przeciw COVID-19

Komisja Europejska poinformowała o podpisaniu pierwszego kontraktu na dostawy szczepionek przeciwko koronawirusowi. Umowa z firmą AstraZeneca opiewa na 300 mln dawek z możliwością domówienia kolejnych 100 mln. KE dała do zrozumienia, że producentowi wynagrodzone zostanie ryzyko związane z pośpiechem przy badaniach nad szczepionką.
Gdy szczepionka zostanie wynaleziona, Europejczycy powinni mieć do niej szybki dostęp 

- komentowała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen po podpisaniu z brytyjsko-szwedzką firmą AstraZeneca kontraktu za zakup szczepionek przeciw COVID-19. Dzięki umowie państwa unijne będą mogły nabyć łącznie 300 mln dawek. W kontrakcie zawarto także opcję dokupienia kolejnych 100 mln dawek, które mają być rozprowadzane proporcjonalnie do populacji kraju. KE informuje w komunikacie, że preparaty będą mogły także zostać przekazane w formie darowizny do biedniejszych krajów Europy. 

Jak informuje agencja Reutera, Komisja Europejska wpłaciła już zaliczkę w wysokości 336 mln euro. Nie jest znana łączna wartość umowy, ale na podstawie poprzednich ustaleń pomiędzy AstraZenecą a kilkoma krajami Unii (Niemcami, Francją, Włochami i Holandii) agencja oszacowała koszt 300 mln dawek za 750 mln euro.

Będą umowy na jeszcze miliard szczepionek?

Ursula von der Leyen dodaje, że z niecierpliwością czeka na powiększenie portfolio potencjalnych szczepionek dzięki umowom z innymi firmami farmaceutycznymi. Dotychczas zakończyły się już wstępne rozmowy także z firmami: Sanofi-GSK, Johnson & Johnson, CureVac oraz Moderna. Porozumienia z tymi spółkami opiewają łącznie na kolejnych około miliard szczepionek. Stella Kyriakides, komisarz ds. zdrowia, przewiduje, że kolejne kontrakty będą podpisywane "bardzo szybko".

W teorii liczba szczepionek, która łącznie ma zostać zakontraktowana przez KE, jest znacznie większa od liczby ludności krajów Unii Europejskiej (ok. 446 mln osób), a nawet całej Europy (ok. 741 mln). "Business Insider Polska" przypomina jednak, że nie wiadomo, które ostatecznie szczepionki i kiedy będą możliwe do podawania, jak długo będzie trwał proces produkcji i dostaw preparatu oraz czy jedna dawka szczepionki będzie wystarczająca.

AstraZeneca dostanie pieniędzy za wyższe ryzyko

Szczepionka, nad którą obecnie pracuje AstraZeneca we współpracy z uniwersytetem oksfordzkim, znajduje się na etapie szerokich badań klinicznych w fazie II/III po tym, jak faza I/II - dotycząca bezpieczeństwa i immunogenności (zdolności do wywołania odpowiedzi odpornościowej).

Komisja Europejska zapewnia elastyczność procesu dopuszczania szczepionek do obrotu - tak, aby stało się to możliwie szybko, ale przy jednoczesnym zachowaniu standardów jakości i bezpieczeństwa. 

Niezbędne wymogi bezpieczeństwa i szczegółowa ocena Europejskiej Agencji Leków w ramach procedury wydawania pozwoleń na dopuszczenie do obrotu w UE gwarantują pełną ochronę praw obywateli

- informuje KE.

Komisja donosi także, że z uwagi na duże ryzyko - związane z bardzo szybkimi pracami nad szczepionką - AstraZeneca otrzyma od państw członkowskich dodatkowe wynagrodzenie. Agencja Reutera klaruje, że w cenie szczepionek wliczone ma być ryzyko prawne związane z nieoczekiwanymi skutkami ubocznymi. Można więc powiedzieć, że odpowiedzialność za skutki szczepionki pozostanie po stronie spółki, ale środki na ewentualne odszkodowania będzie miała od krajów, które nabyły preparaty.

Zobacz wideo W przyłbicy albo maseczce do szkoły? MEN: Zastanawiamy się nad wprowadzeniem nakazu w przestrzeniach wspólnych