Zwolnienie z ZUS dla turystyki do końca roku. Rzecznik MŚP apeluje o zmiany w ustawie

Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców Adam Abramowicz apeluje o rozszerzenie katalogu przedsiębiorców turystycznych zwolnionych z obowiązku opłacania ZUS oraz wydłużenie tego okresu na czas od czerwca do końca bieżącego roku.

W piątek 14 sierpnia Sejm uchwalił ustawę nazywana tarczą antykryzysową dla turystki. Projekt zawiera rozwiązania dotyczące przedsiębiorców z branży turystycznej i eventowej. Rzecznik MŚP wysłał do Mari Koc, przewodniczącej senackiej komisji gospodarki narodowej, pismo z prośbą o uwzględnienie postulatów środowiska przedsiębiorców z branży turystycznej.

Zwolnienie z ZUS dla przedsiębiorców. Rzecznik MŚP apeluje o rozszerzenie katalogu

Rzecznik przyznaje, że niektóre rozwiązania ustawy wychodzą na przeciw wielu problemom, z jakimi zmagają się przedsiębiorcy branży turystycznej i eventowej, jednak "wciąż pozostają kwestie wymagające wprowadzenia dodatkowych rozwiązań zaradczych". Abramowicz apeluje do Senatu, który aktualnie pracuje nad ustawą, o wprowadzenie zmian postulowanych przez branżę.

Pierwszym postulatem jest zwolnienie z opłacania składek ZUS płatników od dnia 1 czerwca 2020 r. do dnia 31 grudnia 2020 r. Wśród zwolnionych z opłaty składek mają znaleźć się takie grupy zawodowe jak agenci turystyczni, pośrednicy turystyczni, piloci wycieczek i przewodnicy turystyczni, hotelarze, organizatorzy przedstawień artystycznych, przedsiębiorcy transportowi i wielu innych. Pełną listę branż, które Rzecznik chce zwolnić z opłacania ZUS można znaleźć pod tym linkiem.

Rzecznik apeluje również o wypłatę świadczenia postojowego za okres od czerwca do końca grudnia. W świadczeniu postojowym ma być uwzględniony spadek przychodów z najważniejszych dla turystyki miesięcy. Rzecznik zwraca uwagę na to, że obecne brzmienie przepisu ogranicza możliwość uwzględniania we wniosku o świadczenie postojowe spadku przychodu z innego miesiąca niż z miesiąca poprzedzającego miesiąc złożenia wniosku.

Zobacz wideo Kolejny kryzys za rogiem? „Nie mamy buforów na drugą falę tsunami”