Auta i ochrona byłych członków rządu kosztowały fortunę. Teoretycznie przysługuje tylko ministrom

Wydatki na ochronę i limuzyny dla członków rządu kosztują fortunę. Części z tych wydatków można by uniknąć, ale część byłych członków rządu z przywilejów dalej korzysta. Dlaczego, skoro, wedle przepisów, przysługują tylko obecnym ministrom?

Służba Ochrony Państwa pochłonęła 348 mln zł, a budżet formacji broniącej przed zagrożeniami najważniejszych polityków zwiększono w tym roku o 74 mln zł - donosi "Fakt".

"Minister czuje się zagrożony". Dalej ma prawo do służbowego samochodu

W tej puli mieszczą się środki dla byłych członków rządu. Teoretycznie zarówno ochrona jak i służbowe auto przysługują tylko obecnym członkom Rady Ministrów. Szef resortu spraw wewnętrznych może jednak utrzymać przywileje dla polityków, których w gabinecie Mateusza Morawieckiego już nie ma.

Jedną z takich osób, jak informuje dziennik, jest Jarosław Zieliński, były wiceminister spraw wewnętrznych, który "czuje się zagrożony". Z ochrony korzysta, chociaż w rządzie nie jest już od roku. Parasol SOP nie zniknął też znad głowy Jarosława Gowina. Lider koalicyjnego Porozumienia z rządu wyszedł na wiosnę - przy okazji sporu o termin wyborów prezydenckich.

Policja ochrania siedzibę PiS w trakcie partyjnych narad?

Miliony na ochronę polityków z budżetu państwa trafiają nie tylko do SOP. Ze zwiększonymi kosztami musi się liczyć nawet policja. Jej funkcjonariusze "każdorazowo zabezpieczają miejsca przyległe do terenu, na którym przebywają przedstawiciele organów państwa". W ten sposób Komenda Rejonowa Policji Warszawa III wyjaśnia obecność policjantów np. przed siedzibą  PiS w trakcie partyjnych i rządowych narad.

Czytaj też: Pancerny SUV za prawie 3 mln złotych stoi nieużywany. SOP nie chce ujawniać informacji o aucie

Jednocześnie mł. asp. Karol Cebula nie potwierdził "regularnej obecności funkcjonariuszy Policji" w tym miejscu, co oznacza, że ochrona budynków takich jak siedziba PiS nie jest stała.

Jarosław Kaczyński wkrótce pod skrzydłami SOP?

Służba Ochrony Państwa może wkrótce chronić kolejnego ważnego polityka. Wiele wskazuje bowiem na to, że to rządu wejdzie Jarosław Kaczyński. Lider Prawa i Sprawiedliwości do tej pory nie zajmował formalnego miejsca w strukturach gabinetu Mateusza Morawieckiego. Korzysta też z ochrony finansowanej przez budżet państwa jedynie pośrednio - z dotacji na partie polityczne.

"Gazeta Wyborcza" wyliczyła, że na licznych ochroniarzy Jarosława Kaczyńskiego w samym 2017 roku przeznaczano 135 tys. zł miesięcznie, czyli ponad 1,6 mln zł rocznie. 

Zobacz wideo CBŚP rozbiło grupę przestępczą z warszawskiego Targówka