Piotr Gliński tłumaczy, jak przyznawano środki z Funduszu Kultury. "Nie decydowały sympatie, ale algorytm"

Minister kultury Piotr Gliński zabrał głos w sprawie przyznanych artystom w ostatnich dniach środków z Funduszu Wsparcia Kultury. Kontrowersje wzbudził m.in. fakt, że dwa zespoły disco-polo - Zespół Weekend i Bayer Full - otrzymają po pół miliona złotych. "O tym, kto dostał wsparcie, nie decydowały sympatie, rodzaj uprawianej sztuki, ale algorytm pokazujący, kto stracił przychody w wyniku pandemii" - tłumaczy Gliński.

Minister Piotr Gliński odniósł się w mediach społecznościowych do przyznania artystom i instytucjom kulturalnym środków z Funduszu Wsparcia Kultury. 13 listopada kierowany przez niego resort opublikował pełną listę beneficjentów Funduszu Wsparcia Kultury - wynika z niej, że pieniądze otrzymają łącznie 2064 podmioty, w tym: 144 samorządowych instytucji artystycznych (łącznie 94 716 434 zł), 306 organizacji pozarządowych (38 578 661 zł) 448 przedsiębiorców (90 959 964 zł), 1166 firm świadczących usługi zaplecza scenotechnicznego (175 235 109 zł).

Fundusz Wsparcia Kultury. Gliński tłumaczy, w jaki sposób przyznawano środki

Nie obyło się bez kontrowersji - żywo komentowany był fakt, że na liście beneficjentów znalazły się m.in. dwa zespoły disco polo, które dostaną po pół miliona złotych dotacji - chodzi o  zespół Weekend (520 000 zł) oraz Bayer Full (550 000 zł dofinansowania, z czego 150 000 zł dla "Bayer Full Sławomir Świerzyński" i 400 000 zł dla "Renata Świerzyńska Bayer Full Impresariat"). 

Rekompensatę otrzymają też m.in. Teatr Dramatyczny m. st. Warszawy (1 450 000 zł), Filharmonia im. Karola Szymanowskiego w Krakowie (679 548 zł) czy też Polska Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w Gdańsku (1 704 000 zł).

"Oczywiście można znaleźć wiele argumentów na obronę funduszu wsparcia kultury. Ba, sam je znajduję, bo sama idea nie jest zła. Ale złe jest to, że Bayer Full dostał większe wsparcie z funduszu niż Teatr Wielki w Łodzi" - komentował wówczas Patryk Słowik, dziennikarz "Dziennika Gazety Prawnej".

Odnosząc się do zarzutów o niesprawiedliwe rozdysponowanie środków, minister Piotr Gliński napisał: "Nasi przeciwnicy od początku pandemii bezwzględnie wykorzystują ją w grze politycznej. My tak nie postępujemy. Stworzyliśmy mechanizmy umożliwiające na równych prawach uzyskanie rekompensat z tytułu poniesionych strat podmiotom z wielu branż, w tym objętej restrykcjami kultury". W kolejnym wpisie dodał:

O tym, kto dostał wsparcie, nie decydowały sympatie, rodzaj uprawianej sztuki, ale algorytm pokazujący, kto stracił przychody w wyniku pandemii. To nie są pieniądze dla jednej osoby, ale dla całych zespołów ludzi, którzy z dnia na dzień stracili środki do życia.
Zobacz wideo Wyszkowski: Pandemia pokazała, że nie jesteśmy niezniszczalni