Koniec z "America First"? Mapa globalnych wyzwań Bidena. "Nie ma powrotu do tego, co było przed Trumpem"

Maria Mazurek
- Ameryka wróciła, wrócimy do gry - tak mówi Joe Biden, który, jak wszystko wskazuje, zostanie nowym, 46. prezydentem Stanów Zjednoczonych. Ten powrót nie oznacza jednak wcale, że Amerykanie cofną się po prostu do tego, co było cztery lata temu. - Nie ma powrotu do tego, co było przed Donaldem Trumpem, dlatego, że Trump gruntownie zmienił scenę światową, zamienił wartości na interesy - mówi prof. Bogdan Góralczyk. To oznacza zupełnie nowe rozdanie z Chinami i nie tylko.

Powrót do klimatycznego porozumienia paryskiego, ochrona młodych imigrantów w USA i przede wszystkim walka z epidemią koronawirusa - takie mają być pierwsze działania Joe Bidena. Sprawy krajowe będą dla niego oczywistym priorytetem na początku sprawowania urzędu.

Joe Biden i jego polityka zagraniczna

Ale globalne wyzwania nie dadzą na siebie czekać - na przykład już w lutym przyszłego roku wypada traktat o redukcji zbrojeń strategicznych między Stanami Zjednoczonymi a Rosją - tzw. New START. Kwestią palącą będą też relacje z rosnącymi w siłę Chinami, a także Iran. 

- Z całą pewnością Joe Biden nie może pozwolić na to, żeby jego uwaga w jakiś sposób została odwrócona od Bliskiego Wschodu. Bo to widać było przez ostatnie cztery lata, że brak aktywności, niezaangażowanie w niektórych obszarach Stanów Zjednoczonych, tworzyło próżnię, wolną przestrzeń, w którą wchodziły kraje reżimowe, rozpychając się i tworząc swoje strefy wpływów - podkreśla dr Renata Nowaczewska, amerykanistka z Uniwersytetu Szczecińskiego. 

Jak wygląda mapa tych globalnych wyzwań Joe Bidena? O tym w najnowszym odcinku programu "Oko na świat".

Polecane dla Ciebie