Święczkowski o sprawie Romana Giertycha: Mamy mocne dowody, kolejne zarzuty to kwestia czasu

Zastępca prokuratora generalnego Bogdan Święczkowski zapowiedział, że prokuratura udowodni, że w sprawie m.in. Romana Giertycha doszło do przestępstwa. Jak twierdzi zastępca Zbigniewa Ziobry, po analizie nowych dowodów do sądu skierowany zostanie akt oskarżenia z możliwym rozszerzeniem zarzutów.

Bogdan Święczkowski w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" został zapytany o sprawę, w której wcześniej zatrzymany został m.in mecenas Roman Giertych. Decyzją sądu były polityk nie został aresztowany, a po pewnym czasie wycofano również zakaz wykonywania przez niego zawodu. Według prokuratora takie orzeczenia sądów są "kuriozalne".

Roman GiertychGiertych grozi pozwami. "Amnestia" nie dla dziennikarzy mediów rządowych

Bogdan Święczkowski o sprawie Romana Giertycha: W tym świetle zapadłe orzeczenie oceniam jako porażkę sądu, a nie prokuratury

- Mamy mocne dowody przeciw mecenasowi G. Prokuratura udowodni to przed sądem, kierując tam akt oskarżenia po analizie nowych dowodów wskazujących na możliwość rozszerzenia zarzutów. Kuriozalne orzeczenia sądów dotyczące braku zastosowania środków zapobiegawczych wobec podejrzanych utrudniają postępowanie, ale go nie uniemożliwiają i nie powstrzymają - powiedział Bogdan Święczkowski.

Roman GiertychGiertych publikuje nagranie w sprawie Czarneckiego. Słychać Hofmana

Zastępca Zbigniewa Ziobry nie wymienił nazwiska mecenasa, chociaż sam Roman Giertych wyraża zgodę na podawanie swoich danych osobowych. Sąd w Poznaniu, który decydował o środach zapobiegawczych, wskazał, że wciąż toczą się sprawy cywilne dotycząc wierzytelności Polnordu i nie ma w tej kwestii żadnego rozstrzygnięcia. Prokurator został poproszony o komentarz do takiej decyzji sądu:

Sąd nie udźwignął zadania rzetelnego przeanalizowania gigantycznej ilości akt przekazanych przez prokuraturę. Na materiał zebrany w 110 tomach składają się zeznania kilkudziesięciu świadków, opinie biegłych, dokumentacja, w tym bankowa, dane pochodzące od generalnego inspektora informacji finansowej, zabezpieczona poczta elektroniczna i wiele innych dowodów. Wynika z nich, że podejrzani ściśle współpracowali ze sobą podczas dokonywania poważnych przestępstw gospodarczych i prania brudnych pieniędzy, a więc procederu mającego na celu ukrycie przestępstwa. Dlatego istnieje wysokie prawdopodobieństwo mataczenia z ich strony (...). Sąd nie przywołał nawet żadnego z dowodów. To kuriozum! (...) W tym świetle zapadłe orzeczenie oceniam jako porażkę sądu, a nie prokuratury

- odpowiedział. Dziennikarki stwierdziły, że prokuratura na razie przegrywa "starcie" z Romanem Giertychem. Bogdan Święczkowski przyznał, że nie traktuje tej sprawy jako starcia, tylko egzekwowania prawa. - Do żadnego starcia nawet nie doszło. Jeśli mamy się trzymać konwencji sportowej, to prawdziwe starcie nastąpi dopiero w trakcie procesu przed sądem - dodał. - Sprawa jest rozwojowa. Postawienie kolejnych zarzutów to kwestia nieodległego czasu - powiedział na zakończenie wywiadu zastępca Zbigniewa Ziobry.

Afera Polnord. Kilkanaście osób z zarzutami

Prokuratura Regionalna w Poznaniu postawiła Romanowi Giertychowi i 12 innym osobom zarzuty w związku z rzekomym wyprowadzeniem i przywłaszczeniem ok. 92 mln złotych z giełdowej spółki Polnord, która należała kiedyś do Ryszarda Krauzego. Mecenas zajmował się tam obsługą prawną. Za te przestępstwa oraz pranie brudnych pieniędzy grozi kara pozbawienia wolności do 10 lat. 

Śledztwo w tej sprawie ruszyło w 2017 roku na podstawie zawiadomienia obecnych władz Polnord SA. Doniesienie dotyczyło nabycia rzekomo bezwartościowych wierzytelności spółki Prokom Investments SA za przyłącza kanalizacyjne na terenie Miasteczka Wilanów. W latach 2004-2014 Polnord wybudował tam kilka tysięcy mieszkań i 30 km infrastruktury wodociągowej. Śledczy natrafili też na wątpliwe transakcje dotyczące zakupu przez Polnord działek w województwie Wielkopolskim. Działki, nabyte przez jednego z podejrzanych za 7,5 mln złotych, zostały po ośmiu dniach odsprzedane spółce za niemal 27 mln złotych. 

Zobacz wideo Czy Ziobro jest tak dobrym ministrem, jak L. Kaczyński? Girzyński: Oczywiście, że nie
Więcej o: