Boeing 737 Max wraca do łask. Ryanair kupuje dodatkowe 75 sztuk

Dwa wypadki lotnicze, w których zginęło 346 osób uziemiły wszystkie Boeingi 737 Max. Po długiej przerwie samoloty wracają jednak w przestworza, linie lotnicze znowu je zamawiają.

Boeing 737 Max to jedna z ostatnich wersji najbardziej popularnego, i przez lata uznawanego za bardzo bezpieczny, wąskokadłubowego samolotu pasażerskiego na świecie. Zaufanie do wersji 737 Max gwałtownie jednak spadło po dwóch katastrofach tego samolotu - w Indonezji w październiku 2018 r. i w Etiopii w marcu 2019 r. Łącznie zginęło w nich 346 osób. Po katastrofie w Etiopii samoloty zostały uziemione przez odpowiednie służb nadzoru bezpieczeństwa ruchu lotniczego - zarówno w USA, jak i w Europie.

Potem okazało się, że główną przyczyną tragicznych wypadków z udziałem Boeingów 737 Max było błędne działanie systemu korygującego tor lotu. Boeing odpowiednio go zmienił, wprowadził też dodatkowe szkolenia dla pilotów 737 Max i przez ostatnich kilkadziesiąt tysięcy godzin współpracował z Amerykańską Federalną Administracją Lotnictwa (Federal Aviation Administration (FAA) oraz Agencją Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA) nad przywróceniem zezwoleń na loty jego uziemionych maszyn.

20 listopada 2020 r. FAA ostateczne zgodziła się na wznowienie lotów Boeingów 737 MAX. Za chwilę zrobi to EASA - odpowiedni dokument zostanie opublikowany w styczniu.

Modele 737 Max zaczynają też znowu podobać się liniom lotniczym. Te bardzo boleśnie dotknięte przez pandemię, wierzą jednak, że za chwilę znaczna część połączeń lotniczych zostanie odbudowana. Ryanair zdecydował się więc na spektakularny krok.

Irlandzkie linie lotnicze powiększyły zamówienie na Boeingi 737 Max o 75 maszyn - wcześniej, jeszcze przed pandemią, chciały ich kupić 135. Tym samym wartość całego zamówienia 210 maszyn wzrasta do imponującej kwoty 22 mld dol. (ponad 80 mld zł).

To doskonała informacja dla amerykańskiego producenta samolotów, który od początku uziemienia 737 Max zmagał się z masowym anulowaniem zamówień przez linie lotnicze. Proces też jeszcze przyspieszył z początkiem tego roku po wybuchu pandemii. Anulowane zostały zamówienia na blisko 800 maszyn 737 Max.

Jednak - jak widać - najgorsze Boeing ma już za sobą. W jego portfelu zamówień znajduje się teraz około 3,4 tys. 737 Max.

Samoloty dla Ryanaira mają być dostarczone na początku przyszłego roku i głównie będą to nowe maszyny, które Boeing wyprodukował, ale linie lotnicze ich nie odebrały z powodu wcześniejszych rezygnacji.

Tekst pochodzi z bloga PortalTechnologiczny.pl.