Zmiany w harmonogramie szczytu UE. Dyskusję o budżecie przesunięto na później

Debata na temat budżetu Unii Europejskiej - którego wetowaniem groziła Polska i Węgry - została przesunięta na później podczas szczytu Rady Europejskiej. Na początek liderzy państw członkowskich zajęli się epidemią COVID-19. Po 17:30 ogłoszono przerwę.
Zobacz wideo Polska i Węgry w kontrze do reszty Unii? Bielan: Sytuacja się zmieniła

O zmianach w harmonogramie szczytu informuje stacja TVN24. Spotkanie szefów państw i rządów z państw członkowskich miało zacząć się od dyskusji o budżecie i funduszu odbudowy. To jeden z zapalnych punków szczytu - Polska i Węgry groziły zawetowaniem budżetu w związku z mechanizmem powiązania wypłat funduszy z przestrzeganiem praworządności. 

Punkt dotyczący budżetu został jednak przesunięty w harmonogramie Rady Europejskiej. Zaczął się od dyskusji dot. epidemii COVID-19, a następnym punktem były kwestie klimatyczne. Według nieoficjalnych informacji TVN24 wciąż trwają ostatnie konsultacje dot. ram finansowych i warunkowości związane z budżetem.  

Rzecznik prasowy szefa Rady Europejskiej Barend Leyts poinformował o godzinie 16:30, że rada przyjęła konkluzje szczytu (czyli dokument z najważniejszymi ustaleniami) w zakresie epidemii COVID-19. Godzinę później pojawiła się informacja o "krótkiej przerwie" w obradach. 

Możliwe porozumienie w sprawie praworządności i budżetu

Przed rozpoczęciem szczytu unijnych przywódców w Brukseli Charles Michel podkreślał potrzebę zawarcia porozumienia w sprawie wieloletniego budżetu i funduszu odbudowy. - Mam nadzieję, że jeszcze dziś po południu będziemy w stanie razem osiągnąć porozumienie. To byłby bardzo ważny i mocny sygnał dla reszty świata, a także mieszkańców Europy - powiedział szef Rady Europejskiej.

W projekcie wniosków ze szczytu napisano, że celem przepisów dotyczących warunkowości wypłat jest ochrona unijnych finansów oraz to, że budżet musi być chroniony przed oszustwami, korupcją i konfliktem interesów. Jest też mowa o tym, że samo stwierdzenie naruszenia praworządności nie jest powodem do uruchomienia mechanizmu. Komisja Europejska ma być zobowiązana do przygotowania wytycznych, a mechanizm nie może być użyty przed oceną zgodności z unijnym prawem przez Trybunał Sprawiedliwości. Dziś europejscy przywódcy mają zdecydować, czy akceptują wnioski w takim kształcie.

Więcej o: