Białoruś. Szwajcaria nałożyła sankcje na Alaksandra Łukaszenkę i jego współpracowników

Szwajcaria podjęła decyzję o nałożeniu sankcji na rządzącego Białorusią Alaksandra Łukaszenkę i jego 14 współpracowników. Zamrożono ich aktywa i nałożono zakaz przekraczania szwajcarskiej granicy.

W sobotę 12 grudnia rząd szwajcarski ogłosił, że wprowadza sankcje wobec osób związanych z reżimem Alaksandra Łukaszenki. Chodzi o zamrożenie wszystkich aktywów oraz zakaz wjazdu do Szwajcarii wobec nieuznawanego przez Europę prezydenta Białorusi i 14 osób z jego najbliższego otoczenia. Wśród osób, na które nałożono sankcje, znaleźli się m.in.:

  • starszy syn Alaksandra Łukaszenki i jego doradca Wiktor Łukaszenka,
  • szef białoruskiego KGB Iwan Tiertiel,
  • rzeczniczka Łukaszenki Natalia Ejsmont,
  • przewodniczący białoruskiego Sądu Konstytucyjnego Piotr Mikłaszewicz.

ZniczBiałoruś. Wiaczasłau Kiebicz nie żyje. Były premier chorował na COVID-19

Radio Wolna Europa informuje, że Szwajcaria stała się tym samym ostatnim europejskim krajem, który zdecydował się na zamrożenie aktywów Łukaszenki i jego współpracowników. 

"Szwajcaria jest głęboko zaniepokojona trwającymi napięciami i wzywa do dialogu między rządem Białorusi a społeczeństwem obywatelskim" - zaapelował tamtejszy rząd, ogłaszając sankcje wobec władz Białorusi. W oświadczeniu podkreślono także, że karane osoby są odpowiedzialne za użycie przemocy i arbitralne aresztowania wobec osób, które protestują przeciwko reżimowi - pisze agencja prasowa Reuters.

Zobacz wideo Sylwetka Swiatłany Cichanouskiej

Białorusini protestują od sierpnia. Chcą nowego prezydenta

Protesty na Białorusi wybuchły 9 sierpnia. Tego dnia zakończyły się wybory prezydenckie w tym kraju, a państwowa komisja wyborcza poinformowała o kolejnym zwycięstwo Alaksandra Łukaszenki, który rządzi nieprzerwanie od 1994 roku. Białorusini wyszli na ulicę, podnosząc, że wybory zostały sfałszowane, a kontrkandydaci urzędującego prezydenta spotykają się z różnego rodzaju represjami. Radio Wolna Europa informuje, że w czasie protestów - według szacunków ONZ - zatrzymano ponad 27 000 osób. Istnieją również doniesienia o torturach i upokarzaniu aresztowanych. 

Protesty na Białorusi (zdjęcie ilustracyjne)Białoruś. Dwa lata kolonii karnej za napis na chodniku

Więcej o: