Brexit. Brytyjska Izba Gmin poparła umowę handlową z Unią Europejską

Posłowie i lordowie w ekspresowym tempie głosują w środę nad projektem ustawy, które przenosi do brytyjskiego prawa postanowienia umowy brexitowej. Izba Gmin już poparła ratyfikację umowy o przyszłych relacjach z Unią Europejską.

Jak podaje Reuters, za przyjęciem ustawy zagłosowała zdecydowana większość posłów - poparło ją 521 posłów. Przeciwko było 73 deputowanych. Teraz projekt zostanie skierowany do Izby Lordów, później musi uzyskać formalną aprobatę królowej Elżbiety. Powinno do tego dojść jeszcze w środę. Proces powinien zakończyć późnym wieczorem.

Doszło do porozumienia

W czwartek, 24 grudnia, udało się podpisać porozumienie, w ramach którego zachowana zostanie bezcłowa wymiana handlowa oraz ścisła współpraca wymiaru sprawiedliwości. Ogłoszono to po rozmowie telefonicznej pomiędzy premierem Borisem Johnsonem i Ursulą von der Leyen. "Zegar już nie tyka. To wielka ulga" - skomentował unijny negocjator Michel Barnier. - To była długa i kręta droga, ale wreszcie znaleźliśmy porozumienie. Ono jest sprawiedliwe, zrównoważone, dobre i odpowiedzialne dla obu stron - powiedziała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

Netherlands BrexitMamy Brexit. Wielka Brytania i Unia Europejska doszły do porozumienia

W środę przed głosowaniem premier Boris Johnson apelował do posłów, aby poparli projekt. - Staniemy się przyjaznym sąsiadem. Będziemy najlepszym przyjacielem i sojusznikiem, jakiego Unia Europejska może mieć. Będziemy działać ręka w rękę zawsze wtedy, gdy nasze wartości i interesy będą zbieżne. A jednocześnie wypełnimy suwerenne życzenie brytyjskich obywateli - mówił.

Lider opozycji, Keir Starmer, odpowiadał, że Partia Pracy poprze projekt, ale tylko dlatego, że nie ma wyboru. Bo na wynegocjowanie lepszej umowy nie ma czasu, a twardy brexit byłby gorszy. Szef lewicy przekonywał jednak, że porozumienie jest złe, choćby dla brytyjskiego biznesu. Pojawią się tzw. pozacłowe bariery dla handlu. - To trochę ironiczne. Przez lata konserwatyści prowadzili kampanię przeciwko unijnej biurokracji. A tymczasem ten traktat sprawia, że dla brytyjskich przedsiębiorców biurokracji będzie teraz o wiele więcej - stwierdził Keir Starmer.

Lider Szkockiej Partii Narodowej Ian Blackford oskarżył premiera o zdradę interesów szkockich rybaków. Według niego, zamiast zyskać na brexicie, co obiecywał rząd, ludzie z tego sektora stracą. Premier Johnson odrzucił te oskarżenia, mówiąc, że to Szkocka Partia Narodowa chciałaby oddać kontrolę nad własnymi łowiskami Unii Europejskiej.

Zobacz wideo Korek na granicy brytyjsko-francuskiej. "To pokazuje, jak poważną sprawą jest brexit"