Łódź wystawiła lotnisko na sprzedaż. Miasto nie chce dokładać dziesiątek milionów do utrzymania

Wiceprezydent Łodzi poinformował, że władze miasta sprzedadzą lotnisko na Lublinku. Część udziałów ma jednak pozostać w rękach miasta. Władze zdecydowały się na taki ruch, ponieważ "łodzianie nie zasługują na to, żeby dokładać każdego roku do lotniska kilkadziesiąt milionów złotych".

Jak podaje "Dziennik Łódzki" wiceprezydent miasta, Adam Pustelnik, przekazał na czwartkowej konferencji, że wadze podjęły decyzję o sprzedaży lotniska na Lublinku. Zanim jednak rozpocznie się ten proces, będzie trzeba uzyskać zgodę radnych na pozbycie się udziałów miasta. Projekt jest na wczesnym etapie i nie podano terminarza kolejnych kroków. 

Jest ogromne ryzyko porażki, ale łodzianie nie zasługują na to, żeby dokładać każdego roku do lotniska kilkadziesiąt milionów złotych. Będziemy poszukiwać inwestorów wszelkimi możliwymi zasobami

- mówił Adam Pustelnik. 

Ruch lotniczy spadł w całej Polsce oprócz zamkniętego lotniska w RadomiuRuch lotniczy spadł w całej Polsce oprócz zamkniętego lotniska w Radomiu

Miasto jest otwarte na każdą ofertę, ale głównie brani pod uwagę są inwestorzy z Chin lub Indii. 

To proces pionierski. Na świecie bardzo niewiele tego typu przedsięwzięć udało się sfinalizować. Ale jest światło w tunelu i nie jest to światło nadjeżdżającego pociągu. Położę na szali cały swój autorytet i wszystkie kontakty

- zapewniał wiceprezydent Łodzi.

Zobacz wideo Budowa CPK nie ruszyła, zarząd zarabia dziesiątki tysięcy. Horała: Nie uważam, żeby to było za dużo.

Łódź chce zachować część udziałów

Obecnie Łódź posiada 95,5 proc. udziałów w lotnisku, którego kapitał zakładowy wynosi 354,8 mln zł. Pozostałe udziały należą do samorządu województwa łódzkiego, Aeroklubu Polski i Aeroklubu Łódzkiego. Władze miasta nie chcą jednak całkowicie pozbyć się swoich udziałów w Porcie Lotniczym Lublinek. 

Nie chcemy wyzbywać się całości udziałów. Możemy sprzedać inwestorowi pakiet mniejszościowy, albo większościowy, ale zostawiając sobie złote akcje, które dają nam możliwość blokowania kluczowych elementów. Polskie prawo daje różne możliwości

- mówił Robert Kolczyński, który razem z Adamem Pustelnikiem będzie odpowiadał za szukanie inwestorów i sprzedaż udziałów łódzkiego lotniska. Jeśli inwestor będzie chciał wykupić wszystkie udziały, miasto ma przemyśleć taką decyzję. 

Prezeska Lotniska zapowiada zaangażowanie w pozyskanie inwestora

Na konferencji nie była obecna prezeska lotniska Anna Midera. Przesłała jednak ona oświadczenie do "Dziennika Łódzkiego". Zapowiada w nim pełne zaangażowanie w proces pozyskania inwestora. Wyrazem wsparcia dla decyzji miasta ma być dalszy konsekwentny proces optymalizacji kosztów i dalszego rozwoju Portu Lotniczego Lublinek. 

Antarktyda. Australijska stacja badawcza Davis.Australia chce zbudować lotnisko na Antarktydzie. "Chodzi o machanie flagami"

Midera poinformowała także, że lotnisko jest bliskie sfinalizowania współpracy z międzynarodowym partnerem w zakresie cargo i logistyki. Prezeska zapewnia też, że w trakcie jej czteroletniej kadencji wyniki finansowe lotniska poprawiły się o 30 mln zł, a przed pandemią port lotniczy miał "zakontraktowany wspaniały ruch czarterowy". Koronawirus mocno jednak pogorszył sytuację lotniska na Lublinku, które ma obecnie tylko jedno połączenie do Londynu Stansted. Nie wiadomo też, czy Ryanair utrzyma w lecie zawieszone połączenia do Nottingham oraz Dublina.