Zemsta przedsiębiorców? Chcą zalać urzędników tysiącami wniosków. Ruszyła akcja "Zapytaj Sanepid"

Przedsiębiorcy z całej Polski ruszają z akcją "Zapytaj Sanepid". Jej celem jest zasypanie urzędników tysiącami wniosków o informację publiczną. To rodzaj rewanżu za liczne kontrole.

Trwający od wielu tygodni lockdown sprawił, że wielu przedsiębiorców znalazło się w trudnej sytuacji. Nie mogą prowadzić swojej działalności, a obiecana przez rząd pomoc finansowa albo do nich nie dociera, albo jest po prostu niewystarczająca. Do grona branż najbardziej dotkniętych przez restrykcje można zaliczyć biznes restauracyjny, siłownie i kluby fitness oraz hotelarstwo.

Zobacz wideo Pozew zbiorowy za lockdown. Jaki jest jego koszt dla przedsiębiorcy?

Niektórzy przedsiębiorcy nie czekają na pozytywną decyzję rządu i już otwierają swoje biznesy, za co grożą im m.in. wysokie kary nakładane przez urzędników sanepidu. Taką decyzję podjęli właściciele wielu siłowni, którzy - zgodnie z zapowiedziami - w poniedziałek otworzyli swoje lokale dla klientów.

Stoimy na stanowisku, że działamy legalnie, dlatego nie za bardzo się obawiamy gróźb ze strony rządu. Linia orzecznicza wykształca się obecnie w sądach w tej kwestii i jest na naszą korzyść

- mówił kilka dni temu Tomasz Napiórkowski, założyciel Polskiej Federacji Fitness.

Poszkodowane firmy na tym jednak nie poprzestają. Kilka dni temu Izba Gospodarcza Gastronomii Polskiej potwierdziła, że złożyła pozew przeciwko Skarbowi Państwa. Organizacja, która skupia 76 tys. firm, nie ukrywa, że może to być największe roszczenie w historii Polski. 

Przedsiębiorcy mają dość. Rusza akcja "Zapytaj Sanepid"

Bunt przedsiębiorców wywołał oczywiście reakcję. W ostatnich dniach nasiliły się kontrole urzędników inspekcji sanitarnej, którzy tropią biznesy działające bez zezwolenia. Dochodziło również do sytuacji, w której wejścia do lokalów były blokowane przez policję, aby klienci nie mogli skorzystać z usług.

Przedsiębiorcy znów nie pozostali dłużni. W sieci ruszyła właśnie inicjatywa "Zapytaj Sanepid", która ma polegać na masowym wysyłaniu zapytań o informację publiczną, na które urzędnicy będą zobowiązani odpowiedzieć. Akcja ma na celu spowolnienie działań Sanepidu dzięki czemu - jak mają nadzieje przedsiębiorcy - ograniczy on kontrole w lokalach.

Wyślijmy tysiące wniosków do Sanepidów, których pracownicy mają za dużo wolnego czasu i zamiast zajmować się wirusem, chodzą po restauracjach i uprzykrzają życie przedsiębiorcom.

- podkreślają organizatorzy.

Sanepid gnębi przedsiębiorców coraz bardziej. Obserwujemy kompletne bezprawie i brak zasad moralnych. Państwo PiS działa jak grupa przestępcza. Sprawdźmy, jak jest zorganizowane. Sami nie ustąpią, musimy im w tym pomóc. Pokażmy, że potrafimy jako społeczeństwo wspólnie dać opór tym bolszewickim praktykom.

- dodają.

Jak na razie, akcja rozwija się dość prężnie. Na oficjalnej stronie "Zapytaj Sanepid" można znaleźć licznik, który wskazuje, że uczestnicy wysłali już prawie 1,5 mln zapytań do Inspekcji Sanitarnej.

Z jednej strony można w pełni zrozumieć postawę przedsiębiorców, którzy od wielu miesięcy znajdują się w stanie ciągłej niepewności i każdego dnia walczą o przetrwanie swoich firm. Z drugiej strony warto pamiętać, że pełną odpowiedzialność za obecną sytuację ponoszą rządzący, a nie nisko opłacani pracownicy Sanepidu, w których akcja "Zapytaj Sanepid" uderzy najmocniej.

Inicjatorem akcji "Zapytaj Sanepid" jest Kongres Polskiego Biznesu. Jest to organizacja zrzeszająca polskich przedsiębiorców, na której czele stoi Sławomir Mentzen, polityk związany z Konfederacją.