Olivier Dassault, francuski miliarder i polityk, zginął w katastrofie helikoptera. Macron: Wielka strata

Olivier Dassault, francuski poseł i miliarder, zginął w katastrofie helikoptera w północno-zachodniej Francji - poinformowała agencja AFP.

Według francuskich mediów Olivier Dassault zginął w katastrofie, do której doszło w departamencie Calvados w Normandii. Śmierć poniósł również pilot śmigłowca. Maszyna rozbiła się kilka chwil po starcie w miejscowości Touques. 

Olivier Dassault zginął w katastrofie helikoptera. 69-latek był miliarderem i posłem do Zgromadzenia Narodowego

69-latek był wieloletnim posłem do francuskiego Zgromadzenia Narodowego z ramienia prawicowych RPR i Republikanów, a także jednym z prezesów w firmie lotniczej Dassault Aviation (produkującą m.in. myśliwce Rafale), którą po II wojnie światowej założył jego dziadek Marcel. Przedsiębiorstwo jest m.in.  właścicielem dziennika "Le Figaro". 

Według magazynu "Forbes" Olivier Dassault dysponował majątkiem w wysokości około pięciu  miliardów euro. Był jednym z 10 najbogatszych ludzi we Francji. 

Kondolencje rodzinie Dassaulta złożył w mediach społecznościowych prezydent Francji Emmanuel Macron. 

"Olivier Dassault kochał Francję. Za życia nigdy nie przestał służyć naszemu krajowi. Jego nagła śmierć to wielka strata. Moje myśli są przy jego rodzinie i bliskich" - napisał Macron. 

Dassault był również zawodowym pilotem i absolwentem Akademii Sił Powietrznych École de l'Air. 

Zobacz wideo Samolot rozbił się na drzewie. Dwóch pasażerów i pies uszło z życiem