Nord Stream 2. Mateusz Morawiecki apeluje o rezygnację z budowy rurociągu

O rezygnację z dalszej budowy rurociągu Nord Stream 2 zaapelował do Niemiec premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu podkreślił, że projekt niemiecko-rosyjski destabilizuje Europę i zmniejsza jej bezpieczeństwo.

- Wzywamy Niemcy, aby zrezygnowały z tego projektu, żeby przestały dalej wpływać na faktyczną destabilizację w tej części Europy, bo może być to bardzo groźne dla Unii Europejskiej i dla wielu państw tego regionu - apelował szef polskiego rządu w czasie spotkania z premierem Słowenii Janezem Janszą, które odbyło się w czwartek w Warszawie.

Zobacz wideo Nord Stream 2: Gdy nie wiadomo, o co chodzi, chodzi o pieniądze?

Na konferencji w stolicy Polski Mateusz Morawiecki nazwał temat gazociągu Nord Stream 2 "raną", dodając, że "należy załatwić go tak, aby solidarność europejska nie ucierpiała".

Polski rząd apeluje do Niemiec o rezygnację z Nord Stream 2

Wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk powiedział, że Niemcy, realizując budowę gazociągu NordStream 2, świadomie szkodzą bezpieczeństwu Unii Europejskiej. Wiceszef dyplomacji mówił w TVP Info, że Niemcy zawarły kontrakt na budowę z partnerem łamiącym prawo międzynarodowe i nie ma innego dobrego wyjścia niż zrezygnowanie z tej inwestycji.

Wiceminister Szymon Szynkowski vel Sęk przypomniał słowa kanclerz Niemiec Angeli Merkel sprzed kilku dni. Podczas posiedzenia Rady Europy powiedziała ona, że gaz płynący przez Nord Stream 1 nie różni się niczym od gazu płynącego na przykład przez Ukrainę. - Istotą nie jest to, czy nóż jest dobrym narzędziem, czy złym, bo jako narzędzie jest niewątpliwie bardzo często użyteczny, ale istota jest to, kto i w jakim celu może go użyć - wskazał wiceszef dyplomacji. Dodał, że "Niemcy doskonale wiedzą, w jakim celu i jak Federacja Rosyjska może użyć gazociągu Nord Stream 1 i Nord Stream 2".

Więcej o: