"Jest symboliczne. To żadne otwarcie". Gorzki powrót hoteli do normalności. Branża zawiedziona

- To żadne otwarcie. Ono może przemawia do ludzi, ale nam, hotelarzom nic nie daje - tak o odmrożeniu branży mówią właściciele obiektów noclegowych. Mogą one oficjalnie działać, ale posiłków wciąż nie zjemy w restauracji, a wyłącznie w pokoju.

W sobotę 8 maja po wielomiesięcznej przerwie działalność wznowiły hotele. Działać mogą jedynie na pół gwizdka - obowiązuje je bowiem limit 50 proc. obłożenia. Ponadto zamknięte pozostać muszą hotelowe restauracje oraz strefy welness&spa. W obecnej formie ograniczenia będą obowiązywać przynajmniej do 5 czerwca. Goście mogą zamawiać wyłącznie usługi room service. 

DLOPOWakacje w Polsce. W co piątym hotelu ceny spadły o 20 proc.

Zobacz wideo "Gdyby nie podwójne łóżko, nie zaszłabym w ciążę", czyli najbardziej absurdalne skargi turystów na biura podróży

Hotele mogą działać, ale są zawiedzeni. "To żadne otwarcie"

Prezes Poznańskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej Jan Mazurczak w rozmowie z Polską Agencją Prasową przyznaje, że ograniczenia są dla przedsiębiorców działających w branży kłopotem. - Otwarcie hoteli to dobry początek, ale wciąż symboliczny - stwierdził.

Dodał też, że branża ma spore kłopoty. - Samo otwarcie hoteli to dobry początek, ale trzeba pamiętać, że ta branża w dużych miastach jest po prostu zdewastowana. Zobaczymy, jak te najbliższe tygodnie będą wyglądały, bo z tego co wiemy, cierpliwość właścicieli wielu tych obiektów jest wystawiana na dużą próbę, czekają ich nadal trudne miesiące i decyzje - stwierdził Mazurczak. 

Zawiedziony jest też Marek Lisowski, dyrektor Hotelu Gołębiewski. - To żadne otwarcie. Ono może przemawia do ludzi, ale nam, hotelarzom nic nie daje. Weekend jest stracony i gości nie będzie, bo co to za atrakcja, przyjechać do hotelu, by przespać się w pokoju. Nie ma szans nawet na to 50-proc. obłożenie - stwierdził cytowany przez "Kurier Poranny". 

Długa droga do normalności

Tempo odmrażania branży hotelarskiej i gastronomicznej nie jest szybkie. Od 15 maja, będą mogły zostać otwarte ogródki w restauracjach. Tego typu miejsca, jak informuje resort rozwoju, będą musiały działać w ścisłym reżimie sanitarnym.

Obsługę wewnątrz lokali restauracje będą mogły wznowić dopiero od 29 maja. Ale i wówczas lokale gastronomiczne będą musiały działać w ścisłym reżimie sanitarnym. Maksymalne obłożenie lokalu wciąż będzie musiało wynosić 50 proc. Te same reguły dotyczą restauracji położonych w hotelach. 

Więcej o: