Afganistan. Talibowie używają Twittera, a konto Donalda Trumpa wciąż zawieszone

Twitter nie zawiesił kont należących do talibów, którzy siłą przejęli Afganistan. Jednocześnie utrzymuje blokadę konta Donalda Trumpa.
Zobacz wideo Talibowie przejęli władzę w Afganistanie

Ofensywa talibów w Afganistanie i przejęcie Kabulu wyraźnie podzieliło popularne media społecznościowe. Większość z nich podjęła decyzję o zablokowaniu kont należących do talibskich przywódców. Należą do nich m.in. Facebook, Instagram, YouTube i TikTok. Tymczasem Twitter - wręcz przeciwnie - nie zawiesił kont talibów, podczas gdy oficjalne konto byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa pozostaje zablokowane od stycznia 2021 roku od szturmu na amerykański Kapitol.

Joe BidenAfganistan przypieczętował los Bidena. "Obecna kadencja jest ostatnią"

Twitter dla talibów, ale nie dla Trumpa

Doug Lamborn, członek Izby Reprezentantów USA z ramienia Partii Republikańskiej wysłał we wtorek list do Jacka Dorseya, szefa Twittera. Polityk zapytał, dlaczego serwis zezwala na działalność talibów, a jednocześnie utrzymuje blokadę na koncie Donalda Trumpa.

W rozmowie z CNBC rzecznik prasowy Twittera wyjaśnił, że sytuacja w Afganistanie szybko się zmienia, a Afgańczycy korzystają z tej platformy społecznościowej, aby uzyskać pomoc. - Najwyższym priorytetem Twittera jest zapewnienie ludziom bezpieczeństwa, a my pozostajemy czujni. Będziemy nadal aktywnie egzekwować nasze zasady i przeglądać treści, które mogą naruszać zasady Twittera, w szczególności zasady dotyczące gloryfikacji przemocy, manipulacji i spamowi - dodał.

Talibowie opanowali AfganistanMigranci, pionki w grze. "W środku lasu dyskusja o korupcji w Iraku"

Talibowie przejęli Afganistan

Choć talibowie przejęli Afganistan siłą, a większość państw nie uznaje tej grupy jako faktycznych przywódców, sytuacja może z czasem ulec zmianie, gdy ugruntuje się ich pozycja na scenie międzynarodowej. - Talibowie są poniekąd akceptowanym graczem na poziomie stosunków międzynarodowych - powiedział w rozmowie z agencją Reuters Mohammed Sinan Siyech, analityk bezpieczeństwa w Azji Południowej i doktorant na Uniwersytecie w Edynburgu, wskazując na rozmowy prowadzone między talibami a Chinami i Stanami Zjednoczonymi. - Jeśli zostaną uznani, to dla firm takich jak Twitter czy Facebook uznanie talibów za złych będzie stwarzać komplikacje - dodał.

Przypomnijmy, że Afganistan w ciągu zaledwie kilku dni został przejęty przez talibów. Tymczasem poszczególne kraje zachodnie prowadzą akcję ewakuacyjną swoich obywateli i współpracowników, którzy zabierani są z lotniska w Kabulu. Tysiące zdesperowanych mieszkańców chciało uciec z tego kraju, próbując dostać się do samolotów lub biegając po lotnisku tuż przy startujących maszynach, aby złapać się za wystające elementy. 

Więcej o: