Brak podniesienia stóp procentowych złamie prawo? Byli szefowie NBP apelują o "stłumienie inflacji"

"Dalsza zwłoka byłaby sprzeniewierzeniem się podstawowemu celowi banku centralnego. Łamana byłaby zarówno Konstytucja, jak i ustawa o NBP" - tak o braku odpowiedniej reakcji na rosnącą inflację piszą w swoim apelu ekonomiści. Wśród nich znalazło się troje byłych szefów NBP. Obecny prezes Narodowego Banku Polskiego twierdził jak dotąd, że inflację wywołują czynniki, na które bank centralny nie ma wpływu.
Zobacz wideo Inflacja jest najwyższa od lat. Co ze stopami procentowymi? Komentuje prof. Noga

Marek Belka, Hanna Gronkiewicz-Waltz, Leszek Balcerowisz - byli szefowie Narodowego Banku Polskiego, oraz liczni byli członkowie Rady Polityki Pieniężnej, zaapelowali o podjęcie działań "tłumiących inflację".

"Polecam lekturę apelu wszystkich byłych prezesów NBP i większości byłych członków RPP o zmianę polityki pieniężnej, opublikowanego przez DGP, GW i Rz. Nie można być obojętnym, gdy niszczony jest fundament sukcesu gospodarczego wolnej Polski, czyli zdrowy pieniądz" - pisze w swoim komentarzu opublikowanym na Twitterze Andrzej Rzońca, jeden z sygnatariuszy listu, którego treść publikuje Business Insider

Byli szefowie NBP apelują o przeciwdziałanie inflacji. "Sprzeniewierzenie się celowi"

Ekonomiści w swoim piśmie twierdzą, że "dalsza zwłoka byłaby sprzeniewierzeniem się podstawowemu celowi banku centralnego. Łamana byłaby zarówno Konstytucja, jak i ustawa o NBP".

Zdaniem autorów, listu inflacja jest zbyt wysoka. "Inflacja we wrześniu zbliżyła się do 6 proc. i była najwyższa od ponad 20 lat. Realne oprocentowanie depozytów wynosi mniej niż minus 5 proc. i nigdy nie było równie głęboko ujemne" - zauważają ekonomiści. Twierdzą też, że wcześniejsze Rady "obniżyły inflację" i "nie dopuściły do spadku PKB, mimo że w polską gospodarkę uderzały kolejne poważne wstrząsy". 

Eksperci: Im wyższa inflacja, tym wyższe koszty jej tłumienia

Sygnatariusze apelu twierdzą, że konieczne jest pilne podjęcie działań związanych ze wzrostem cen. Ich zdaniem, im bardziej ten trend będzie się wzmacniać, "tym większe będą koszty nie tylko samej inflacji, ale i jej tłumienia". 

Pod apelem podpisali się: Leszek Balcerowicz, Marek Belka i Hanna Gronkiewicz-Waltz (byli prezesi NBP), oraz : Andrzej Bratkowski, Marek Dąbrowski, Jan Czekaj, Dariusz Filar, Bogusław Grabowski, Jerzy Hausner, Marian Noga, Jerzy Pruski, Dariusz Rosati, Andrzej Rzońca, Andrzej Sławiński, Andrzej Wojtyna, Anna Zielińska-Głębocka (byli członkowie Rady Polityki Pieniężnej). 

Czy Rada Polityki Pieniężnej podniesie stopy procentowe? Glapiński mówi "nie"

Jednym z narzędzi, które ma Rada Polityki Pieniężnej - na jej czele stoi Adam Glapiński, szef NBP -  jest podniesienie stóp procentowych. W samej RPP coraz częściej pojawiają się głosy, by stopy jednak podnieść. "Polityka pieniężna w Polsce potrzebuje ostrożnej normalizacji; wszystkie warunki do rozpoczęcia tego procesu są spełnione. Odejście inflacji od celu nie jest czasowe i wymaga reakcji ze strony RPP." - stwierdził w połowie września Łukasz Hardt, jeden z członków Rady. 

Jego zdaniem "realna stopa procentowa na poziomie poniżej minus 5 proc. stwarza coraz większe ryzyko odkotwiczenia oczekiwań inflacyjnych, prowadzi do spadku wartości pieniądza i może skutkować nieefektywną alokacją kapitału, w tym nierównowagą na rynku nieruchomości". Hardt postulował, by stopy podnieść o 0,15 pb. 

Adam Glapiński od miesięcy powtarza jednak, że za wzrost inflacji odpowiadają czynniki, na które Narodowy Bank Polski nie ma wpływu. - NBP nie ma takiej czarodziejskiej różdżki, przy pomocy której można obniżyć inflację wynikającą ze wzrostu cen paliw, innych surowców, żywności, energii elektrycznej itd. - stwierdził na początku września. 

Stopy procentowe zostały obniżone w Polsce do zera wiosną zeszłego roku. RPP twierdziła wówczas, że ta decyzja ma pomóc w zwalczeniu kryzysu wywołanego epidemią COVID-19. 

Najbliższe decyzyjnie posiedzenie RPP odbędzie się w środę 5 października. 

Rady Polityki PieniężnejGlapiński mówi "nie", członek RPP alarmuje ws. inflacji: trzeba reagować

Więcej o: