Rosja uderzy na Ukrainę, a Polska odpowie sankcjami? Moskwa głównym dostawcą ropy, gazu i węgla

Prezydent Joe Biden zapowiedział, że jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę, Zachód odpowie niespotykanymi wcześniej sankcjami. Czy Polska ma potencjał, by popsuć rosyjskie interesy? "W ostatnich 20 latach Polska za import surowców energetycznych zapłaciła ponad bilion złotych, a roczne wydatki na ten cel szybko rosną" - zauważają eksperci Forum Energii.
Posłuchaj podcastu Odc. 14: Polacy inwigilowani Pegasusem. Co wiemy o tym programie?

Joe Biden, prezydent Stanów Zjednoczonych, podczas środowej konferencji prasowej wyraził obawę dotyczącą planów Władimira Putina. Rosja może bowiem zaatakować Ukrainę, na co dowodem mają być zarówno dane wywiadowcze, jak i zdjęcia satelitarne. Ukazują one liczne siły wojskowe zgromadzone przy granicy z sąsiadem Polski.

Czy Rosja uderzy na Ukrainę? Tego jeszcze nie wiadomo, ale amerykański przywódca już zapowiada, że agresja spotka się ze zdecydowaną odpowiedzią. - Putin będzie tego żałował - zapewnił amerykański przywódca. - Putin jeszcze nigdy nie widział takich sankcji, jakie mu obiecałem - dodał. 

Zobacz wideo Ten odcinek Top Tech trzeba zobaczyć

Czy Polska może zepsuć rosyjskie interesy? W Moskwie robimy gigantyczne zakupy

Jak wyglądają gospodarcze relacje Polski i Rosji? Jak zauważa Forum Energii w swojej analizie, w ciągu ostatnich 20 lat Polska odnotowała jeden z największych przyrostów importu paliw kopalnych wśród krajów UE-27. Głównym dostawcą  paliw kopalnych dla naszego kraju jest właśnie Rosja.

Jej udział w imporcie wyniósł 87 proc. dla ropy naftowej, 72 proc. gazu ziemnego, 62 proc.  dla węgla kamiennego

- wylicza fundacja średnią z okresu 20 lat. 

"W ostatnich latach ten kraj zyskał dzięki kontraktom z Polską na dostawie ropy 698 mld zł i węgla 36 mld zł. W sumie ponad 733 mld zł - nie licząc gazu. Precyzyjne określenie wartości zakupów gazu z Rosji nie jest możliwe ze względu na niejawność informacji dot. cen, wolumenu i kierunków importu" - czytamy w raporcie Fundacji. 

2022 New Year's Eve Times Square PerformancesSylwester z omikronem w tle. Tak świat przywitał Nowy Rok [GALERIA]

Polska importuje mniej, ale płaci więcej

Eksperci fundacji podkreślają, że na przykład jeśli chodzi o ropę naftową, to import nieznacznie zmalał, podobnie jak w przypadku węgla. "Jednak wartość importu surowca dla energetyki wzrosła z 3,3 mld zł do 3,9 mld zł w analogicznym okresie (18 proc. wzrostu), a ropy z poziomu 25,9 mld zł do poziomu 33,4 mld zł (29 proc. wzrostu)" - wynika z porównania danych za kilka miesięcy roku 2021 z analogicznym okresem w roku poprzednim. 

"Ilość sprowadzanego gazu zwiększyła się o 7 proc. (z 11,2 mld m3 do 12 mld m3). Równolegle znacząco wzrosły koszty sprowadzanego gazu z 12,8 mld zł w pierwszych 3 kwartałach 2020 roku do 18 mld zł (wzrost o 40 proc.)." - czytamy w raporcie. 

Europa wyraźnie odchodzi od węgla

Fundacja przeanalizowała też całkowity import paliw kopalnych w krajach UE w latach 2000-2019. Wzrósł on o 7 proc., jednak największą zmianę widać w proporcjach importu gazu i węgla. Błękitne paliwo zwiększyło bowiem swój udział o 50,8 proc. -  z poziomu 292 mld m3 do 440 mld m3. Zmniejszyła się ilość importowanej ropy - z poziomu 549,5 mln ton do 507,2 mln ton.

W przypadku węgla spadek wyniósł z 155,6 mln ton do 125,4 mln ton. Przełożyło się to odpowiednio na spadek importu 7,7 proc. dla ropy i 19,4 proc. dla węgla - czytamy w analizie. 

Czy Rosja zaatakuje Ukrainę?Czy Putin uderzy? Media wstrzymują oddech. "W okopach wiecznej wojny"

Więcej o: