Niemcy szukają 400 tys. pracowników z zagranicy. "Tak szybko, jak to tylko możliwe"

Musimy przyjąć 400 tys. wykwalifikowanych pracowników z zagranicy, tak szybko, jak to tylko możliwe - przekazał niemiecki polityk Christian Dürr. Okazuje się, że w tym roku liczba pracowników w Niemczech zmniejszyła się o 300 tys. osób.

Niemiecka koalicja rządząca składająca się z Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD), Wolnej Partii Demokratycznej (FDP) i Partii Zielonych podjęła działania, które mają skłonić specjalistów spoza krajów należących do Unii Europejskiej do rozpoczęcia pracy w Niemczech. Ma na to wpłynąć wzrost płacy minimalnej do 12 euro za godzinę oraz podniesienie systemu punktowego dla wykwalifikowanych pracowników - informuje agencja Reuters.

Zobacz wideo Niemcy przyśpieszają odchodzenie od węgla. W jakim świetle to stawia Polskę?

Niemcy. "Musimy przyjąć 400 tys. wykwalifikowanych pracowników z zagranicy tak szybko, jak to tylko możliwe"

Do spadku liczby pracowników w Niemczech odniósł się lider Wolnej Partii Demokratycznej Christian Dürr w wywiadzie dla WirtschaftsWoche. - Niedobór wykwalifikowanych pracowników jest teraz tak poważny, że dramatycznie spowalnia naszą gospodarkę. Starzenie się rynku pracy możemy opanować tylko dzięki nowoczesnej polityce imigracyjnej - wyjaśnił Christian Dürr.  I dodał, że Niemcy "muszą przyjąć 400 tys. wykwalifikowanych pracowników z zagranicy, tak szybko, jak to tylko możliwe".  

Przeczytaj więcej podobnych informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl. 

Protest antyszczepionkowców na placu przed Zgromadzeniem Narodowym w SofiiSzturm antyszepionkowców na budynek bułgarskiego parlamentu. Starcia z policją

System emerytalny w Niemczech może się załamać 

Zgodnie z szacunkami Niemieckiego Instytut Ekonomicznego, liczba pracowników w Niemczech w tym roku zmniejszyła się o ponad 300 tys. osób, co jest spowodowane starzejącym się społeczeństwem. Przepaść ta ma wynosić ponad 650 tys. w 2029 r., co z kolei oznacza niedobór około 5 mln osób w wieku produkcyjnym w 2030 roku.

Szefowa niemieckiej dyplomacji Annalena Baerbock z prezydentem Ukrainy, Wołodymirem ZełenskimDlaczego Niemcy nie wyślą broni Ukrainie? "Myśl trudna do zniesienia"

Jak donosi Reuters, w ciągu ostatnich dziesięciu lat - z powodu niskiego wskaźnika urodzeń oraz nierównomiernej migracji, zmniejszyła się siła robocza, co negatywnie wpływa na system emerytalny. Coraz mniejsza liczba pracowników musi pracować na coraz bardziej liczną grupę emerytów. 

Więcej o: