WHO: Omikron w Europie może zmierzać do "końcowego etapu"

Światowa Organizacja Zdrowia spodziewa się, że zakażenia wariantem omikron koronawirusa wprowadzą pandemię w Europie w jej nową fazę, a następnie być może - doprowadzą do jej końca.

Jest możliwe, że ten region zmierza w stronę pewnego rodzaju etapu końcowego wirusa - powiedział AFP dyrektor WHO organizacji na Starym Kontynencie Hans Kluge.

Zobacz wideo Jak uchronić dzieci przed koronawirusem? Pytamy prof. Pyrcia

Dodał, że do marca zakażenie omikronem może przejść nawet 60 proc. Europejczyków, Jego zdaniem, gdy opadnie szczyt tej fali, przez wiele miesięcy może utrzymywać się globalna odporność dzięki szczepieniom, przechorowaniu i w związku z bardziej sprzyjającą pogodą.

"Potem, pod koniec roku, wirus może wrócić, ale niekoniecznie jako pandemia" - mówił Hans Kluge. Dyrektor WHO w Europie zastrzegł jednak, że należy być nadal ostrożnym, bo wirus już nieraz nas zaskoczył.

Koronawirus w Polsce - zdjęcie ilustracyjneKraska: Piąta fala pandemii jest zupełnie inna niż poprzednie

Omikron szaleje w Europie

Obecnie omikron charakteryzuje się dużą zakaźnością, ale i stosunkowo łagodnymi objawami, często nie wymagającymi hospitalizacji. Według danych z 18 stycznia, 15 proc. potwierdzanych przypadków koronawirusa w Europie to omikron. Specjaliści spodziewają się, że udział tego wariantu w zachorowaniach będzie się stopniowo zwiększał.

Koronawirus w Polsce. Kraska: Piąta fala pandemii jest zupełnie inna niż poprzednie

Każda fala pandemii jest inna, piąta jest zupełnie inna niż poprzednie. (...) W fali, którą widzimy, jest wersja omikron, która jest zdecydowanie bardziej zakaźna, a okres zakaźności jest zdecydowanie krótszy - około pięciu dni. Dlatego skróciliśmy okres kwarantanny do siedmiu dni, zostawiając dwudniowy bufor bezpieczeństwa

- wskazał w niedzielę wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.

- Śmiem twierdzić, że jeżeli (te osoby - PAP) miałyby szybszy kontakt z lekarzem POZ, lekarz osobiście zbadałby je, być może szybciej trafiłyby do szpitala i być może walki z koronawirusem by nie przegrały - dodał. Zaznaczył, że pacjent będzie mógł dotrzeć do przychodni lub skorzystać z pomocy w domu. - Główny cel, jaki nam przyświeca, jest taki, by osób, które przegrywają walkę z koronawirusem było jak najmniej - podkreślił Kraska.

Pytany o szczepienie dzieci i młodzieży przeciw COVID-19, wiceminister podał, że zaszczepiono 702 tys. dzieci między 5. a 11. rokiem życia oraz ponad milion uczniów w wieku 12-18 lat. - Nie są to takie liczby, jakie byśmy chcieli wyszczepienia populacji, ale najbliższe dni także spowodują, że młodych zaszczepionych osób będzie coraz więcej - ocenił.

Więcej o: