Hotele pod ścianą przed wakacjami? Mają ogromne zadłużenie. Jedna rzecz daje nadzieję

Hotele i restauracje borykają się z dużymi problemami finansowymi. Ich właściciele liczą, że zbliżający się sezon wakacyjny pomoże uporać się z tymi zaległościami.
Hotel (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Damian Kramski / Agencja Wyborcza.pl

Ponad połowa Polaków (51,49 procent) zamierza spędzić letni urlop w Polsce, a jedna piąta badanych (22,43 procent) wybierze polskie morze, jak podaje portal Triverna.pl.

Dla branży hotelarskiej to bardzo dobra wiadomość. Krajowy klient jest dziś bardziej przewidywalny, planuje wcześniej swój wypoczynek i rzadziej odwołuje rezerwacje, co przekłada się na większe bezpieczeństwo finansowe obiektów

- zauważa Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor. To potrzebne zwłaszcza teraz, bo pod koniec kwietnia zadłużenie branży noclegowej wyniosło 821,7 miliona złotych.

Turyści na ratunek branży hotelarskiej

Najbardziej zadłużone są hotele, które mają 688,1 miliona złotych zaległości. Względem poprzedniego roku poprawiły jednak swoją sytuację o 170,3 miliona złotych, czyli około 20 procent. Jeszcze lepiej w ujęciu procentowym poradziły sobie pola kempingowe, zmniejszając zadłużenie o ponad 33 procent (374 tysiące złotych), do poziomu 747 tysięcy złotych.

Zadłużenie pozostałych obiektów noclegowych wyniosło z kolei 120 milionów złotych i zmniejszyło się nieznacznie względem poprzedniego roku z kwoty 120,4 miliona złotych.

Zyskują obie strony: turyści, którzy mogą spokojnie odpocząć, oraz hotelarze, którzy wchodzą w sezon z większym optymizmem i stabilnością finansową.

Do tego przy zwiększonym zainteresowaniu turystów hotele będą ze sobą konkurować, co może wpłynąć pozytywnie na ceny. "Spadek cen i wciąż dostępne oferty wyjazdów wakacyjnych nad Bałtyk sprawiają, że hotele w większym stopniu konkurują o gości lokalizacją, standardem, pakietami pobytowymi, dostępem do stref wellness czy atrakcjami dla dzieci. Dla podróżnych to pozytywny sygnał, bo przy większym wyborze łatwiej znaleźć pobyt dopasowany do budżetu" -  zauważa Eugeniusz Triasun, ekspert Travelist.pl.

Z danych Travelist.pl wynika, że Bałtyk odpowiada obecnie za połowę letnich rezerwacji, a liczba pobytów nad morzem jest o 13 procent wyższa niż rok temu. Mimo większego popytu na wypoczynek w kraju średnia cena noclegu w hotelach o standardzie od trzech do pięciu gwiazdek utrzymuje się na ubiegłorocznym poziomie i wynosi 670 złotych za dobę.

Co istotne, na wakacje wciąż można znaleźć szeroki wybór ofert: od 390 złotych za noc nad morzem, 330 złotych w górach i od 280 złotych w miastach dla dwóch osób.

Zobacz wideo Ile powinniśmy mieć wolnego? [SONDA]

Gastronomia też ma długi. Turyści pomogą?

To dobra wiadomość także dla branży gastronomicznej. Zadłużenie sektora wyniosło pod koniec marca 1,02 miliarda złotych. Stało się tak mimo faktu, że wartość niespłaconych zobowiązań gastronomii w skali roku zmniejszyła się o prawie 5 milionów złotych.

Za blisko 73 procent niespłaconego długu branży, czyli około 743 milionów złotych, odpowiadają restauracje i stałe placówki gastronomiczne. W Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor i w bazie BIK widnieje prawie 8300 restauracji, a średnie zadłużenie przypadające na jedno przedsiębiorstwo sięga niemal 90 tysięcy złotych.

To efekt przede wszystkim wysokich kosztów operacyjnych, które w gastronomii stanowią kluczowe obciążenie. Obejmują one między innymi ceny produktów, wynagrodzenia pracowników, energię, logistykę, dostawy oraz utrzymanie lokali. Każdy z tych elementów silnie wpływa na rentowność, a ich łączne oddziaływanie sprawia, że nawet przy rosnących przychodach wiele firm nadal ma trudności z regulowaniem zobowiązań. W efekcie to właśnie restauracje generują prawie trzy czwarte niespłaconych długów w branży

- podkreśla Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.

Jak zauważają analitycy BIG InfoMonitor, napięcia geopolityczne na świecie sprawiły, że bezpieczeństwo stało się głównym kryterium wyboru tegorocznego wypoczynku. Dlatego Polacy chętniej wybierają urlop w kraju, co może wyraźnie podreperować sytuację finansową branży hotelarskiej i gastronomicznej.

Przeczytaj też: Rozwścieczone Ogródki Działkowe. "Ledwo ją mam, a już się nie cieszę działką".

Więcej o: