Premier Mateusz Morawiecki, Anna Moskwa, ministerka środowiska oraz Henryk Kowalczyk, szef resortu rolnictwa, wzięli udział w konferencji prasowej poświęconej tzw. tarczy antyputinowskiej. Nowy pomysł rządu jest związany z obecną sytuacją za wschodnią granicą Polski.
- Ta wojna wywołuje ogromne gospodarcze turbulencje, ogromne problemy. To jest czas, kiedy rząd zdecydował się wdrożyć tarczę antyputinowską. Nazywamy ją tak umownie, bo w tej wojnie wywołanej przez Putina skupia się, jak w soczewce, wiele problemów - stwierdził szef rządu.
Wyjaśnił też, na czym ma będą polegały działania rządu. - Rozpoczynamy razem pełną derusyfikację polskiej gospodarki i europejskiej gospodarki. Trzeba odejść od zależności od Rosji. To będzie kosztować, ale to jest być albo nie być Polski i Europy - stwierdził. Zapowiedział też uniezależnienie się od rosyjskich surowców i "inwestycje w bezpieczeństwo energetyczne Polski".
Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina
Mateusz Morawiecki jako jeden z elementów nowe tarczy wymienił kwestię dotyczącą gazu. - Poprzez odejście od możliwości szantażu przez Putina wprowadzimy niższe ceny - zapewnił.
Obecna na konferencji Anna Moskwa, szefowa resortu środowiska, zapowiedziała utrzymanie istotnego mechanizmu ochrony konsumentów. - W obliczu imperialnej polityki Rosji, zdecydowaliśmy o przedłużeniu ochrony taryfowej prezesa URE na odbiorców domowych oraz instytucje pożytku publicznego aż do roku 2027 - stwierdziła.
Oznacza to, że dostawcy nie będą mogli stosować cen rynkowych, a taryfy zatwierdzane - jak dotychczas - przez Urząd Regulacji Energetyki. Pierwotne plany były inne. "Dla odbiorców indywidualnych ustawa przewiduje uwolnienie cen gazu dopiero od 1 stycznia 2024 roku" - informował rząd w komunikacie z marca zeszłego roku.
Anna Moskwa wyjaśniła, że taryfami objęte zostaną też inne podmioty. Wymieniła spółdzielnie mieszkaniowe, podmioty prowadzące działalność pożytku publicznego, szpitale, szkoły i przedszkola oraz organizacje pożytku publicznego
Zdaniem Moskwy, decyzja rządu przyniesie ochronę bezpośrednio 7 mln gospodarstw domowych. - To taryfikator URE będzie decydował o wysokości tej taryfy, tym samym przeciwdziałając wszelkiemu ryzyku gwałtownych wzrostów cen - zapewniła.
Kolejnym elementem tarczy jest pomoc w zakupie nawozów dla rolników. - Ta pomoc została zaprojektowana, żeby rolnicy na podstawie dowodów zakupów nawozów i porównania cen do roku poprzedniego, żebyśmy mogli tę rekompensatę wypłacić - wyjaśnił minister rolnictwa Henryk Kowalczyk.
Najnowsze informacje z Ukrainy po ukraińsku w naszym serwisie ukrayina.pl