Jak przekazała Agencja Reutera w niedzielę 21 sierpnia, Nowa Zelandia ma zamiar wprowadzić zmiany w przepisach integracyjnych. W ten sposób kraj stara się pozyskać nowych pracowników.
Minister ds. imigracji Michael Wood powiedział w niedzielnym oświadczeniu, że Nowa Zelandia wprowadzi tymczasowe zmiany w przepisach imigracyjnych, co w efekcie ma przyciągnąć do kraju w przyszłym roku 12 tys. pracowników. - Środki te mają na celu zapewnienie natychmiastowej ulgi tym firmom, które najbardziej ucierpiały z powodu globalnego niedoboru pracowników - przyznał, podkreślając, że "Nowa Zelandia nie jest osamotniona" w wyzwaniach związanych z niedoborem siły roboczej.
Jak czytamy, kraj chce także złagodzić zasady płac dla wykwalifikowanych migrantów w sektorach dotyczących opieki nad osobami starszymi, budownictwa i infrastruktury, przetwórstwa mięsa i owoców morza, a także turystyki. Do tego wizy niektórych pracowników zostaną przedłużone o kolejne sześć miesięcy.
Więcej aktualnych wiadomości ze świata znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Jak podawała na początku sierpnia Agencja Reutera, w ubiegłym roku rząd Nowej Zelandii uprościł imigrację. Kraj zmaga się bowiem z niedoborem ludzi wywołanym przez zaostrzenie migracyjnych przepisów w związku z pandemią. I choć w czerwcu statystyki wskazały najwyższą liczbę długoterminowych migrantów przybywających do Nowej Zelandii od czasu wprowadzenia pandemicznych obostrzeń (10 625 osoby), to niemal równie dużo (9 535) osób kraj opuściło - podaje portal interest.co.nz.