Duńskie media oceniają, że powodem, dla którego Bornholm nie ma prądu, jest problem z kablem, który biegnie po dnie Bałtyku. Dzięki niemu ze Szwecji dostarczany jest prąd na wyspę. Nie wiadomo jeszcze, czy do awarii doszło pod wodą, czy na lądzie. Według zapowiedzi, jest szansa, że prąd zostanie przywrócony jeszcze przed południem.
Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl
Bloomberg zwraca uwagę, że Bornholm jest położony w pobliżu gazociągów Nord Stream. Dwa tygodnie temu doszło do kilku wycieków z obu nitek gazociągów na Morzu Bałtyckim. Niemieckie organy bezpieczeństwa poinformowały, że ich zdaniem do uszkodzenia gazociągów potrzebne były wysoce skuteczne ładunki wybuchowe.
Właściciel sieci elektrycznej Trefor Elnet Øst potwierdza, że awaria dotyczy całej wyspy, ale około jedna trzecia wyspy otrzymała energię elektryczną z powrotem o 9.30, dzięki jej produkcji na wyspie. Awaria nadal jednak nie została usunięta. Według jednej z prognoz cała wyspa powinna otrzymać zasilanie z powrotem do godziny 12 czasu lokalnego.
Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>